Jak powiedział kierownik muzeum, Artur Gaweł, białostocki skansen jest pierwszą tego typu placówką, w której żyją drapieżne ptaki. Uważa, że dzięki temu muzeum może zyskać unikalny charakter.

Jego zdaniem sokoły są wspaniałą atrakcją dla dzieci i młodzieży, które mogą podglądać loty ptaków, sposób, w jaki polują, uzyskać wiedzę o życiu tych drapieżników. Gaweł dodał, że w społeczeństwie jest wciąż mała wiedza na temat takich ptaków, a ludzie często bojąc się drapieżników niszczą ich gniazda lub po prostu zabijają.

Na terenie skansenu postawiono woliery, w których na co dzień przebywają sokoły. Opiekuje się nimi sokolnik Dariusz Poznański, który jest też pomysłodawcą umieszczenia ptaków na obszarze muzeum. Gaweł powiedział, że zdecydowało o tym położenie muzeum, na terenie którego znajdują się budynki, ale są też wolne leśne przestrzenie, na których ptaki mogą latać. Dodał, że chciałby, aby oprócz hodowli ptaków, mogły się również rozmnażać.

Gaweł powiedział, że w planach jest też budowa sokolarni z prawdziwego zdarzenia na terenie skansenu. Dzięki niej można byłoby hodować także inne drapieżne ptaki, jak sowy czy orły.

Białostockie Muzeum Wsi w Jurowcach koło Białegostoku ma charakter skansenu, na terenie którego można zobaczyć zabytkowe zabudowania wiejskie. Jest oddziałem Muzeum Podlaskiego w Białymstoku. Gromadzi zbiory etnograficzne, jak wyposażenie domów, różnego typu narzędzia rolnicze, kowalskie, stolarskie, sprzęty gospodarstwa domowego, ceramikę ludową, tkaniny i stroje, zbiory artystyczno-historyczne oraz zabytki techniki rolnej i leśnej

Podobał się artykuł? Podziel się!