Od lutego zeszłego roku Lublana ubiega się o unijny certyfikat produktu regionalnego dla kiełbasy kranjskiej, produkowanej w całym regionie, również w Chorwacji. Jeśli uzyska aprobatę Brukseli, nazwę "kranjska" będą mogli używać wyłącznie Słoweńcy. Chorwaci protestują, sprawa trafiła do Komisji Europejskiej.

Lublana twierdzi, że tradycja wyrobu kiełbasy kranjskiej sięga XIX wieku, a wędlina pochodzi z północnej Słowenii, należącej wówczas, tak jak Chorwacja, do monarchii austro-węgierskiej. Według anegdoty, kiedy cesarz Franciszek Józef podróżował przez należący obecnie do Słowenii region Krainy (słow. Kranjska), w gospodzie został poczęstowany domową kiełbasą. Gdy jej skosztował, ocenił: to nie jest zwykła kiełbasa, tylko kranjska (niem. Krainerwurst).

Chorwaci podkreślają, że wyrób spornej wędliny jest głęboko zakorzeniony również w chorwackiej tradycji. - Najstarsze zapiski o produkcji tej kiełbasy przez naszą firmę sięgają 1921 r. Od 1938 r. kranjska była jednym z naszych topowych produktów. Dlatego uważamy, że kranjska jest taką samą nazwą jak frankfurterki czy kiełbasa debreczyńska - powiedziała Daszka Domljan, rzeczniczka prasowa Gavrilovicia, jednego z największych chorwackich zakładów mięsnych.

Dodała, że nie ma żadnej różnicy w sposobie produkcji między chorwacką a słoweńską kiełbasą. Obydwie receptury pochodzą bowiem z czasów byłej Jugosławii.

Kiełbasę wytwarza się z siekanego mięsa wieprzowego i boczku, przyprawianych solą, pieprzem i czosnkiem. Wędzoną kiełbasę serwuje się na gorąco, z dodatkiem musztardy bądź keczupu.

Spór o kranjską trafił w zeszłym miesiącu do Komisji Europejskiej, która ma ostatecznie zadecydować o przyznaniu lub odrzuceniu wniosku Słowenii o przyznanie Chronionej Nazwy Pochodzenia (PDO). Lublana nie chciała się bowiem zgodzić na propozycję Zagrzebia, aby chorwaccy producenci używali nazwy "chorwacka kiełbasa kranjska" albo "klasyczna kiełbasa kranjska". Chorwaci natomiast nie zgadzają się na przejęcie przez Słowenię wyłączności na nazwę "kranjska" ze względu na straty, które taka decyzja przyniosłaby chorwackim producentom. Zagrzeb szacuje, że produkcja tej wędliny w Chorwacji jest warta 80 mln kun (ponad 43 mln złotych) rocznie.