Poza oficjalnym oświadczeniem, spółka odmawia jakichkolwiek komentarzy.

"Po dokonaniu, na posiedzeniu w dniach 11 i 15 stycznia 2008 r., analizy materiałów przedłożonych Radzie Nadzorczej Krajowej Spółki Cukrowej S.A. przez Zarząd Spółki w odpowiedzi na uwagi zgłoszone w piśmie Ministerstwa Skarbu Państwa z dnia 19 grudnia 2007 r., Rada Nadzorcza stwierdza, że przedstawione Radzie materiały nie do końca spełniają oczekiwania Ministerstwa Skarbu Państwa sformułowane w powołanym piśmie" - głosi oficjalny komunikat.

"Ostateczną odpowiedź na wyżej wymienione pismo przygotuje i przedłoży Ministerstwu Skarbu Państwa Zarząd Spółki" - dodano w przekazanym mediom stanowisku.

Według informacji PAP ze źródeł zbliżonych do Rady Nadzorczej, chodzi o to, że zarząd KSC upiera się przy konieczności likwidacji cukrowni w Lublinie i rejonu plantatorskiego związanego z cukrownią w Łapach (Podlaskie) i nie udzielił odpowiedzi na wątpliwości ministerstwa skarbu, dotyczące ekonomicznego uzasadnienia tych działań.

Plany wzbudziły bowiem protest pracowników i plantatorów związanych z oboma zakładami. W przypadku Łap chodzi m.in. o ponad 2 tys. plantatorów buraków cukrowych.

Choć w planach restrukturyzacji KSC nie ma wprost mowy o likwidacji Cukrowni Łapy SA, jej pracownicy są przekonani że w konsekwencji dojdzie i do tego.

Program restrukturyzacji KSC, który ma związek z planami Komisji Europejskiej dotyczącymi ograniczenia produkcji cukru w krajach UE, kwestionuje ministerstwo skarbu. Poleciło przygotować nowy jego projekt.

Plany wobec plantatorów związanych z Cukrownią Łapy SA przedstawiciele KSC uzasadniają m.in. tym, że rejon plantacyjny związany z cukrownią charakteryzuje się najniższym w całej spółce biologicznym plonem cukru oraz najsłabszymi warunkami klimatycznymi i glebowymi do uprawy buraków cukrowych.

Plantatorzy odpierają te zarzuty. Według nich, ma miejsce nie analiza ekonomiczna, ale silny lobbing polityczny z innych regionów, gdzie także są cukrownie należące do KSC. Od kilku tygodni prowadzą akcje protestu, m.in. zbierali podpisy pod apelem do premiera a także zabiegali u podlaskich polityków o wspólne działania w obronie zakładu.

Do czasu nadania tej depeszy PAP nie udało się uzyskać informacji z ministerstwa skarbu. Według nieoficjalnych informacji, na które powołują się związkowcy z Łap, w środę miałoby dojść do spotkania ministra skarbu z zarządem KSC.

Źródło: PAP