Producenci zdobyli w konkursie "Europejski Produkt z Podlaskiego" po 15 tys. zł z tego urzędu na pomoc w przygotowaniu do takiej rejestracji.

Urząd podkreśla, że wytwórcy tradycyjnych produktów dość niechętnie podejmują starania o ochronę swoich produktów w UE. Chodzi o zdobycie oznaczeń: chroniona nazwa pochodzenia, chronione oznaczenie geograficzne oraz gwarantowana tradycyjna specjalność. Boją się skomplikowanych procedur, często też nie mają pieniędzy, by do takiej rejestracji się przygotować. Pieniądze zdobyte w konkursie oraz doradztwo ze strony urzędu mają to ułatwić.

W ciągu kilku najbliższych tygodni Urząd Marszałkowski w Białymstoku podpisze z wytwórcami formalne umowy i ruszą przygotowania do rejestracji. Jak powiedziała dyrektor departamentu rolnictwa i obszarów rybackich w Urzędzie Marszałkowskim w Białymstoku Ewa Kulikowska, wszystkie przygotowania do rejestracji powinny się zakończyć za rok.

"Ser Wiżajny" produkują wytwórcy ze stowarzyszenia "Macierzanka" w oparciu o receptury starszych mieszkańców gmin Wiżajny i Rutka Tartak. To ser podpuszczkowy dojrzewający, z niepasteryzowanego mleka krowiego. Urząd Marszałkowski już ocenił, że w przypadku serów z Wiżajn konieczne są szerokie badania etnograficzne, by pomóc dobrze udokumentować historię i tradycję produktu.

Szefowa stowarzyszenia "Macierzanka" Barbara Żeliszczak podkreśla, że stowarzyszenie ma już kontakt z pracownikami naukowymi z Lublina, którzy przeprowadzą szczegółowe badania dotyczące walorów ich sera. Stowarzyszenie zrzesza obecnie 18 producentów sera podpuszczkowego, 9 z nich spełnia normy, by ubiegać się o rejestrację w europejskim systemie nazw.

Miód "Lipiec Białowieski" produkują pszczelarze ze Stowarzyszenia Pszczelarzy Rejonu Puszczy Białowieskiej. Kilka lat temu starali się już o rejestrację w UE. Jak powiedział prezes stowarzyszenia Anatol Filipczuk, nie udało się, bo były zastrzeżenia do dokumentacji. Wiele badań już jest zrobionych, dokumentacja też, potrzebne będą tłumaczenia dokumentów.

Miód pozyskiwany jest z lipy drobnolistnej, charakterystycznej dla Puszczy Białowieskiej. - Producenci skupieni w Stowarzyszeniu Pszczelarzy Rejonu Puszczy Białowieskie mają część etnograficzną produktu bardzo dobrze udokumentowaną - oceniła Kulikowska. - A to w Unii Europejskiej bardzo się liczy - dodała.

Dyrektor powiedziała, że w oparciu o podlaskie doświadczenia, które są traktowane jako pilotaż, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przymierza się do zorganizowania w 2013 r. podobnego konkursu o charakterze ogólnopolskim. Resort chce również wspierać polskie produkty, by jak najwięcej z nich miało unijną rejestrację i ochronę.

Dotychczas tylko dwa podlaskie produkty mają unijną rejestrację. To tatarski piróg pierekaczewnik wytwarzany w Kruszynianach oraz miód wielokwiat z Sejneńszczyzny i Łoździejszczyzny na Litwie. Pierekaczewnik był pierwszym polskim produktem, który dostał unijną rejestrację, miód wielokwiat natomiast jest pierwszym transgranicznym produktem, który trafił na tę listę - podkreśliła Kulikowska.

Miód został wpisany przez KE do Rejestru Chronionych Nazw Pochodzenia. Gwarantuje mu to ochronę przed podróbkami i prestiż wśród konsumentów. Pierekaczewnik znajduje się na liście produktów dotyczących gwarantowanej tradycyjnej specjalności. Taka ochrona oznacza, że wszyscy, którzy chcą wyrabiać ten produkt - muszą się stosować do zarejestrowanej receptury. Rejestracja - oprócz tradycyjnego składu potrawy - chroni także jej nazwę. Za produkcję niezgodną z recepturą pod nazwą pierekaczewnik można być pozwanym do sądu. Podobał się artykuł? Podziel się!