Jak poinformował PIM, od czerwca br. maleją dostawy mleka surowego do skupu. Według GUS, w październiku br. skupiono 767 mln litrów mleka - o 2,5 proc. mniej niż miesiąc wcześniej, ale o 2 proc. więcej niż przed rokiem.

Z danych Agencji Rynku Rolnego (ARR) wynika, że od początku bieżącego roku kwotowego, tj. od kwietnia do października 2012 r., do mleczarni rolnicy dostarczyli prawie 6 mld kg mleka, czyli o 5,7 proc. więcej niż w tym samym okresie roku 2011/2012.

Najwięcej mleka skupiono w tym roku w woj. mazowieckim, podlaskim i wielkopolskim; najmniej - w woj. podkarpackim, lubuskim oraz małopolskim.

Najwięcej za mleko w skupie otrzymywali rolnicy z województwa podlaskiego - (125,13 zł za 100 litrów), woj. zachodniopomorskiego (124,81 zł/100 l) oraz woj. lubuskiego (123,98 zł/100 l). Najmniej płacono rolnikom w woj. podkarpackim (107,93 zł/100 l), woj. małopolskim (107,31 zł/100 l) i woj. łódzkim (110,57 zł/100 l).

Po siedmiu miesiącach bieżącego roku kwotowego, stopień wykorzystania indywidualnych kwot przysługujących dostawcom hurtowym, tj. rolnikom produkującym mleko dla przetwórstwa, wyniósł ok. 62 proc. a szacunkowy stopień wykorzystania kwoty krajowej dostaw - ok. 60 proc.

Zdaniem p.o. prezesa ARR Lucjana Zwolaka, jeżeli w dalszym ciągu skup mleka będzie tak duży, to grozi Polsce przekroczenie limitu produkcji mleka. - Dostawcy hurtowi muszą się liczyć z ewentualnymi karami finansowymi za nadprodukcję - powiedział Zwolak.

Przypomniał, że taki przypadek już miał miejsce w roku kwotowym 2005/2006. Nadprodukcja mleka wyniosła wtedy 296 tys. ton, czyli 3,4 proc. limitu, a rolnicy zapłacili ponad 64 mln euro. Kara wynosi ok. 1,2 zł za kilogram mleka wyprodukowanego ponad limit.
Według Zwolaka, jeżeli utrzyma się dotychczasowa dynamika skupu mleka, to Polska może przekroczyć kwotę o ok. 2 proc. Limit produkcji mleka na ten rok wynosi 9,96 mld kg.