PRZEGLĄD PRASY: Na polski rynek może niedługo trafić rosyjska Parliament Vodka, najlepiej sprzedająca się w Rosji wódka klasy premium – pisze Beata Drewnowska. Prezes firmy Central European Distribution Corporation (największy producent i dystrybutor mocnych alkoholi w Polsce), William Carey przyznał, że firma rozważa wprowadzenie rosyjskiej wódki do swojej oferty w Polsce i na Węgrzech. Wejście do polskich sklepów nie byłoby trudne, ponieważ CEDC do której należą marki Soplica, Bols i Żubrówka kontroluje dziś prawie jedną trzecią naszego rynku.

Spółka CEDC prowadzi także rozmowy z firmą Soyuz-Victan, czołowym producentem wódki na Ukrainie i w Rosji. W grę wchodziłaby dystrybucja produktów tej firmy w Polsce. Soyuz-Victan jest szóstą pod względem popularności marką wódki na świecie. Rosyjska marka, którą zamierza przejąć CEDC, nie będzie pierwszą wódką ze Wschodu odbierającą udziały w rynku polskim alkoholom. W lutym ukraińska firma Nemiroff przejęła spółkę Legro z Zabrza, która przez prawie rok importowała do Polski jej produkty. Nemiroff wprowadził już swoje wódki do dużych sieci handlowych. Teraz wchodzi na stacje benzynowe.

Wejściem do Polski w najbliższym czasie zainteresowany jest również Trading House Megapolis, dystrybutor ukraińskiej wódki Khortytsa. W 2006 roku była to marka, która mogła się szczycić najdynamiczniejszym na świecie wzrostem sprzedaży.

Parliament vodka, nemiroff czy khortytsa mają szansę odnieść w Polsce sukces. Od pewnego czasu Polacy kupują coraz więcej importowanych alkoholi. Ich udział w całym rynku polskiej wódki wynosi na razie tylko około 4 proc. Instytut badawczy Nielsen obliczył jednak, że od stycznia do końca kwietnia 2007 r. kupiliśmy ich o ponad 37 proc. więcej niż przed rokiem. Czołowe miejsca wśród wódek importowanych zajmują Absolut i Finlandia. Żadna z nich nie znajduje się jednak wśród dziesięciu najbardziej popularnych wódek w Polsce. Najlepiej sprzedają się Absolwent, Starogardzka i Gorzka Żołądkowa

Wejście na nasz rynek nie będzie łatwe - mówi Waldemar Rudnik, prezes Polskiego Przemysłu Spirytusowego i wiceprezes Sobieski SA. Jego zdaniem wypromowanie nowej marki może kosztować od kilkudziesięciu do kilkuset milionów dolarów.

Źródło: Rzeczpospolita

Podobał się artykuł? Podziel się!