O pomoc będą mogli ubiegać się właściciele niewielkich firm o obrocie nie przekraczającym 2 mln euro, zatrudniających poniżej 10 osób.

Jest to program skierowany do tych, którzy chcą tworzyć nowe miejsca pracy w miejscowościach do 5 tys. mieszkańców w gminie wiejskiej lub miejsko-wiejskiej Działalność firmy nie musi być związana z produkcja rolniczą.

Artur Ławniczak: - praktycznie można powiedzieć, że jest to wszystko, co można robić począwszy od usług transportowych, budowlanych poprzez usługi gastronomiczne hotelarskie, praktycznie cały pakiet działań wytwórczych, produkcyjnych, usługowych.

Wysokość pomocy zależy od tego ile dodatkowych miejsc pracy powstanie.

100 tys. to maksymalny zwrot połowy poniesionych kosztów na utworzenie od jednego do 2 miejsc pracy.

Dwa razy tyle przysługuje, gdy biznes plan przewiduje zatrudnienie trzech lub 4 osób.

300 tys. zł jest przewidziane dla przedsiębiorstw, które utworzą, co najmniej 5 nowych miejsc pracy.

Wyjątek stanowią tylko przetwórnie produktów rolnych, dla których maksymalna wysokość refundacji wynosi 100 tys. zł. Mogą one korzystać za to z innego działania skierowanego tylko i wyłącznie do przetwórstwa.

Wnioski będą przyjmowane już od najbliższej środy. Kiedy dokładnie ruszy program pomocy dla mikroprzedsiębiorstw tego jeszcze nie wiadomo. Resort rolnictwa zapewnia jednak, że jest to kwestia kilku najbliższych tygodni.

Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes