Prezentowane tkaniny, to prace wyróżnione w 19. edycji konkursu na tkaninę dwuosnowową, zorganizowanego przez Gminny Ośrodek Kultury w Janowie (Podlaskie). Janów jest jedynym miejsca w Polsce, gdzie ciągle uprawia się tego typu rzemiosło.

Jak powiedział jeden z jurorów, szef działu etnograficznego w Muzeum Podlaskim w Białymstoku Wojciech Kowalczuk, celem konkursu jest przede wszystkim podtrzymanie tradycji tkactwa, a także aktywizacja środowiska podlaskich tkaczek. Dodatkowo to okazja do wymiany doświadczeń między nimi, co - jak zauważył etnograf - pozytywnie wpływa na jakość tkanin.

Na wystawie w Białymstoku prezentowane są duże tkaniny, większość z nich ma wymiary ok. 1,5 na 2 metry. Tkaczki przedstawiły na nich kobiety podczas m.in. pieczenia chleba, grzybobrania czy prac w gospodarstwie. Na jednej widać też cały proces przygotowania tkaniny dwuosnowowej, w tym kobietę przy warsztacie tkackim.

Inna praca pokazuje zajęcia kobiet na wsi dawniej i dziś. Tkanina została podzielona na pół. W jednej części pokazano wiejskie życie kiedyś (praca w polu, opieka nad zwierzętami czy jazda furmanką), w drugiej kobietę żyjącą na wsi dzisiaj: z samochodem, podczas tańców czy pikników, ale również w trakcie prac na roli.

Tkanina dwuosnowowa jest tkaniną wełnianą. Składa się z dwóch warstw w różnych kolorach, które - w połączeniu - tworzą ornament. Na warsztacie tkackim uzyskiwany jest jednakowy wzór, ale w różnych kolorach.

Tkaniny dwuosnowowe pojawiły w Polsce w XVIII wieku na terenie dzisiejszego województwa mazurskiego. Jednak warsztaty te zanikły i w połowie XIX wieku pojawiły się na Podlasiu.

Wojciech Kowalczuk powiedział, że do największych ośrodków należały warsztaty w Brańsku, Wyszkowie, Węgrowie i Janowie. W tym czasie na tkaninach umieszczano m.in. gałązki, winorośle, ptaki czy figury geometryczne. Dopiero w latach 40. i 50. ubiegłego wieku na tkaninach pojawiły się zwierzęta, ludzie i drzewa życia. Natomiast na tkaninach z Janowa zaczęto też tkać tzw. narracje, czyli historie opowiadające o życiu na wsi.

Kowalczuk powiedział, że tkaniny wykorzystywano do zdobienia wiejskich izb, umieszczano je na łóżkach, stołach czy ścianach. Do lat 70. ubiegłego wieku tkaninę taką otrzymywała panna w swoim posagu. Tkaniny świadczyły też o zamożności rodziny.

Moda na tkaniny dwuosnowowe pojawiła się, dzięki Cepelii, w latach 80. Potem zapomniane, od kilkunastu lat zyskują na popularności ponownie. Kowalczuk dodał, że wśród tkaczek są młode osoby, które od kilku lat prezentują swoje prace. Tkaczki zapraszane są też na festyny etnograficzne w całym kraju, mają coraz więcej zamówień. Według etnografa, może to wynikać z mody na "ludowość".

W Muzeum Podlaskim w Białymstoku znajduje się zbiór blisko 500 tkanin dwuosnowowych. Kowalczuk powiedział, że gromadzone są zarówno tkaniny najstarsze, pochodzące z XIX wieku, ale też współczesne, janowskie, które pokazują nową tematykę.

Podobał się artykuł? Podziel się!