PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Zalety i wady działania w grupie producenckiej

Zalety i wady działania w grupie producenckiej Zapytani o powody, dla których warto założyć grupę producencką, rolnicy mówią jednym głosem: tak jest korzystniej.; Fot. Shutterstock

Duży może więcej - to hasło przyświecające grupom producenckim. W grupie rolnicy mogą drożej sprzedać swoje produkty, taniej kupić środki do produkcji rolnej, a jeszcze Unia Europejska dopłaci do takiej działalności nawet do 100 tys. euro rocznie.



Zapytani o powody, dla których warto założyć grupę producencką, rolnicy mówią jednym głosem: tak jest korzystniej. I nie chodzi tu tylko o pieniądze, choć wielu rolników faktycznie zaczyna funkcjonować w grupach przede wszystkim w celu zdobycia dofinansowania.

WIĘKSZE ZYSKI, NIŻSZE KOSZTY

Zaprawieni w bojach rolnicy, którzy działają w grupie dłużej niż 10 lat i dawno zapomnieli o wykorzystanym już dofinansowaniu, twierdzą, że jeśli grupa zawiązuje się tylko po to, aby dostać dofinansowanie, to w dłuższej perspektywie biznesu nic z tego nie będzie. Ich zdaniem słusznym celem grupy jest efekt skali i możliwość współpracy między producentami, wsparcia, wspólnych inwestycji, zdobywania nowych odbiorców. Grupy są też remedium na rozdrobnienie agrarne, gdy przeciętna wielkość gospodarstwa w Polsce to nieco ponad 10 ha.

- Skoro jesteśmy 18 lat na rynku i w naszym przypadku dofinansowanie dawno się skończyło, to nie jest prawdą, że grupy powstają tylko dla dofinansowania - skomentowała Maria Golińska, prezes Grupy Producentów Rolnych Koźmin Wlkp. Spółka działa na rynku od 18 lat. - Gdy wspólnie wprowadzamy produkt na rynek, oferujemy 40 tys. tuczników, czyli dużo więcej niż pojedynczy rolnik. To daje nam szanse na inne rozmowy w negocjacjach cen i terminów płatności. Razem kupujemy też taniej środki do produkcji rolnej, większe ilości - podkreśliła.

Grupa rolników dostarczy większej ilości towaru niż pojedynczy producent. Większe możliwości dają szansę na zdobycie większych odbiorców, którzy jednak oczekują dużych partii towaru o równej jakości. - Podstawowe zalety to możliwość bezpiecznej, stabilnej sprzedaży swoich produktów przez sadowników w grupie, stabilnego rozwoju - powiedział Hubert Woźniak, prezes grupy producentów owoców Rajpol, na rynku od 15 lat. - Udział w grupie zdejmuje z sadownika ciężar pracy związanej ze zbytem produktów. Od tego jest zarząd spółki i odpowiednie działy sprzedaży, które się tym zajmują - dodał.

- Grupa korzysta ze zwolnienia od podatku od nieruchomości - mówi Maria Golińska. Chodzi o ulgi przyznane na podst. art. 7 ust. 1 pkt. 13 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. - Utrata statusu grupy spowoduje automatycznie utratę podstawy prawnej do korzystania z powyższego zwolnienia.

Oczywiście, czym by było polskie prawo dla przedsiębiorców bez haczyków? Do tej pory ulgi były bezterminowe, ale nowelizacja skróciła je do 5 lat i ograniczyła możliwości korzystania z nich. - Ulgami objęte są obiekty przeznaczone do obsługiwania tych produktów, z którymi oni funkcjonują, czyli np. magazyn tak, ale sklep już nie będzie objęty ulgą - wyjaśnił Bolesław Pieczyński z Centrum Doradztwa Rolniczego.

Grupy otrzymują dodatkowe punkty przy składaniu wniosków na przetwórstwo i marketing produktów rolnych, mogą też korzystać z kredytów preferencyjnych. - Jest jeszcze ciekawe działanie, wsparcie dla przystępowania do systemów jakości oraz promocji tych produktów - mówi Bolesław Pieczyński. Działanie nie jest dla wszystkich, wyłączono grupy drobiowe i grupy działające na rynku owoców i warzyw. - Polska nie wpisała do grup wspierania kategorii owoców i warzyw - dodał.

Grupa ma też wpływ na jakość produkowanego przez siebie towaru, a przez to - uzyskanie wyższych cen, łatwiejszą współpracę z odbiorcami, krótsze terminy płatności. - Staramy się ujednolicić nasz towar, zwracamy uwagę na genetykę zwierząt, żywienie, spotykamy się z żywieniowcami - mówi Maria Golińska.

- Warto być w grupie, robimy zakupy wspólnie - mówi Elżbieta Chaber, prezes grupy Mazurska Łąka z województwa warmińsko-mazurskiego. Jej spółdzielnia utrzymuje się z zarobionych funduszy, zatrudnia też księgową. Spółdzielnia sprzedaje cielęta i bydło, ale dorabia jako dealer rozprowadzania dodatków paszowych.

- Złożyliśmy wniosek na usługi rolnicze, będziemy korzystać z dofinansowania na sieczkarnię i oferować rolnikom usługi - mówi prezes Chaber. - Pojedynczy rolnik nie ponegocjuje sobie cen za produkty. Z większą grupą przedstawiciele różnych firm rozmawiają już inaczej. My kupujemy środki do produkcji rolnej, pasze, środki ochrony roślin, nasiona kukurydzy, nawozy. Organizujemy to większymi partiami, tak żeby spółdzielnia miała z tego jakiś zysk.

Pomaga też członkostwo w związku zrzeszającym grupy. Największym jest Krajowy Związek Grup Producentów Rolnych - Izba Gospodarcza, który zrzesza około 100 grup rolników. - Związek reprezentuje nas wobec organów administracji rządowej - mówi Maria Golińska, która ostatnio w imieniu KZGPR opowiadała o grupach rolników w telewizji. - Pomaga nam w prowadzeniu grupy i udziela porad prawnych. Rozwija się też współpraca pomiędzy grupami oraz wymiana doświadczeń poprzez organizowanie spotkań, szkoleń czy wyjazdów studyjnych.

Utrzymanie statusu grupy jest warte zachodu, pozwala na konsolidacje producentów w jednej organizacji. Status grupy umożliwia także wnioskowanie o dotacje inwestycyjne przewidziane w PROW 2014-2020.

NAJSŁABSZE OGNIWO - CZŁOWIEK

Pojedynczy udziałowcy mogą - chcący lub niechcący - wiele zepsuć. Bo właśnie nie przepisy, nawet najbardziej surowe czy pozbawione ekonomicznego sensu, ale człowiek, jest wskazywany jako wada działania w grupie.

- U nas w Polsce najgorsza rzecz, jaka jest, to nasza mentalność, że "ja sam, nikt mi nie pomoże". My w grupie co prawda przetrwaliśmy już 10 lat, lecz ta grupa kruszeje, na początku było nas więcej. Zostają najwytrwalsi - mówi prezes Chaber. Z 20-osobowej grupy odpadnie nawet siedem osób.

Dobrym przykładem jest wymagany poziom sprzedaży w grupie. Część rolników ma z tym problem, a zarządzający grupą nie może go oczywiście do tego zmusić. Zostają rozmowy, proszenie. - Jak dyscyplinujemy? Nakładamy kary, najgorszą jest wykluczenie z grupy - mówi Chaber. - Nam się zdarzyło i prawdopodobnie znowu kogoś wykluczymy, bo zbliża się koniec roku rozliczeniowego.

Wylecieć z grupy można właśnie za omijanie grupy ze sprzedażą swoich produktów. Przez to grupa może zostać skreślona z rejestru grup ARR. - My jesteśmy grupą dla produktu bydło żywe, wszystko musimy sprzedawać przez tę grupę - powiedziała Elżbieta Chaber. Jeśli ktoś tego nie przestrzega, najpierw dostaje upomnienie pisemne. Kolejną karą może być kara finansowa, a trzeci krok to wykluczenie. Przepisy wymagają bezwzględnego posłuszeństwa członków grupy, a karą za niesubordynację jednego rolnika, który sprzeda swoje produkty poza grupą, może być nawet usunięcie z rejestru. A w konsekwencji - utrata przywilejów, ulg podatkowych, wsparcia.

Zarządzający grupami przyznają, że z ludźmi czasem jest najtrudniej. Dobrej współpracy sprzyjają jasne zasady… no i nieuchronne sankcje. - Jakich błędów unikać? Określić wyraźnie, co trzeba robić, wyznaczyć reguły w statucie i twardo ich przestrzegać. Poluzowanie cugli wpływa później na to, że grupa się rozłazi i ludzie się przyzwyczajają, że nie ma reguł - powiedziała Chaber.

Kolejne trudności to zmieniające się przepisy, które wymagają nawet zmiany statusu spółki, żeby dostosować go do aktu założycielskiego, który istniejące już na rynku grupy musiały składać do ARR, by potwierdzić spełnienie warunków uznania.

Poważnym wyzwaniem dla nowych grup będzie z pewnością plan biznesowy, który wymaga podania mnóstwa danych, zadeklarowania poziomu produkcji, numeru działek, wskazania stad zwierząt. To podstawowy dokument, który pokazuje plan działań w poszczególnych obszarach związanych z celami powołania naszej grupy.

Czy mamy szanse na rozwój naszej produkcji rolniczej? Tak, ale by właściwie zagospodarować naszą znaczącą produkcję rolną na rynku Unii Europejskiej, musimy się dobrze zorganizować. To konieczność, bo zrobili to już producenci wszystkich rozwiniętych krajów UE.

Czytaj więcej na temat grup producenckich:

Jak założyć grupę producencką?

Artykuł ukazał się w styczniowym (01/2017) numerze miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (16)

  • bezpartyjny 2017-02-19 22:59:57
    No to mamy przykład hipotetycznego przyszłego uczciwego i jedynego we wsi kandydata na szefa grupy producentów.
  • 123 2017-02-19 21:15:16
    Co do sensu grupy zbożowej to na mojej wsi jest kilkunastu co mają po dwie trzy przyczepy zboża do sprzedania po żniwach i tyle samo na wiosnę. Żaden poza mną nie ma wagi, ani miejsca gdzie mógłby podjechać TIR. Ale na wspólną wagę , ani na silosy żaden nie pójdzie bo bym go "oszukoł". Jak im bida , to się proszą abym sprzedał i oddał po mojej cenie. A od dwóch lat mówię a poszli won, do kurzeli , do młyna po 100 zł niżej.
  • Mistrz 2017-02-19 20:40:19
    W kraju teoretycznym tak to było, wolny rynek i w ogole co chcieli robili, by lepiej się zlo kombinatorom :D
  • bezpartyjny 2017-02-19 20:09:01
    Ciąg dalszy do @za
    ad. 3 Jeżeli dajesz s w o j e pieniądze biednemu dziecku na leczenie, czy na życie, to czy nie przestałbyś dawać wiedząc, że wyglądający zza rogu ojciec odbierze i przechla wszystko co do grosza?
    Pieniądze na tworzenie grup pochodzące z podatków obywateli są skierowane też na pewien cel, a trafiają do kieszeni bogatych przekrętów na jachty, dziwki, zamorskie eskapady i w żaden sposób nie poprawia sytuacji "producentów rolnych".. Są to pieniądze wyrzucone w błoto, a polityka władz jest wykoślawiona i nieskuteczna. To w socjaliżmie można było kraść bezkarnie, bo wszystko było nasze, więc "brano" swoje. Sprzeniewierzanie pieniędzy podatnika (budrzetowych) jest niesprawiedliwe, nieuczciwe i szkodliwe społecznie, choćby było zgodne z prawem dzięki pokrętnym ,sprzedajnym prawnikom. Takie jest moje zdanie.
  • bezpartyjny 2017-02-19 19:50:38
    @za bezsensownie jest odpowiadać na twe pytania skoro ty nie rozumiesz naszych wypowiedzi. mimo to spróbuję.
    ad. 1 Wyrażnie i dogłębnie wyjaśnialiśmy, że nie ma sensu zakładanie grup producenckich w sektorze zbożowym w dzisiejszych realiach ekonomicznych, prawnych , gospodarczych i politycznych naszego kraju. Złe prawo, opieszałość sądów, brak odpowiedzialności urzędników i kadry, ciągłe zmiany reguł gospodarczych, prawnych ekonomicznych, koślawe prawo własności, jakieś tam prawo wieczystego użytkowania bez dziedziczenia??, niejasne, interpretowane dowolnie przez urzędników i ciągle zmieniające się reguły podatkowe, skorumpowane, opieszałe i stronnicze sądy- można tak w nieskończoność!
    ad.2 Reguły w państwie prawa powinny być takie, że kto się zapisze, ten bezwarunkowo, jednoznacznie i lojalnie podlega regułom na jakie się godzi. zarządzający powinni ponosić odpowiedzialność prawną nie pozorna a rzeczywistą. Widziałeś kogoś skazanego za przekręty gospodarcze wobec obywateli? ( inna sprawa wobec państwa). Zmienił stołek i dalej kradnie.Jeżeli system prawny państwa nie potrafi zabezpieczyć obywatela przed przekrętami a wręcz ich chroni, to po co mi takie państwo? za co ja płacę?
  • sw. migos 2017-02-19 19:43:21
    Ja to bym byl szefem w takiej grupie
  • za 2017-02-19 18:36:25
    Oooo, jestem pozytywnie zaskoczony odpowiedziami zaczepionych rolników.
    To może postawmy na początek 3 pytania:
    1. Czy jest wystarczająca ilość regulacji prawnych do funkcjonowania grupy z sukcesem finansowym ?
    2. Kogo dobierać do grupy by problemy z komunikacją oczekiwań i zastrzeżeń nie rozbijały grupy.
    3. Czy to dobrze gdy grupa jest zawiązywana wyłącznie w celu uzyskania dotacji ?
    Ad 1. Nie ma wystarczających regulacji ale nie na poziomie zawiązywania i organizacji pracy w grupie ale na przeszkodach stawianych przez rządy (kolejne) aby grupy nie podnosiły cen produktów (budżet musiałby waloryzować renty, emerytury i płace w budżetówce, konsumenci jako pracownicy żądaliby wzrostu płac, a przecież lobby przedsiębiorców żąda obniżki kosztów pracy, banki nie znoszą inflacji z powodu wzrostu cen żywności ponieważ spada wartość posiadanego kapitału),
    Ad2. Czynnik ludzki jest elementem podstawowym więc nie wielkość produkcji ale zdolność do lojalnego działania, zdolność oceniana po wieloletnich zachowaniach kandydata,
    Ad 3. Założenie grupy z zamiarem wykorzystania środków jest legalne i pożądane . Taki został stworzony system gospodarczy aby różnymi metodami poprawiać sytuację producentów rolnych. Podobnie jak presja na zakładanie grup w formie spółek , które mają zdolność upadłościową . Bowiem upadłość też należy do systemu z zachowaniem prywatnego majątku. A jeśli zarząd oszukuje udziałowców i kontrahentów doprowadzając do szkód , to tak jak to przećwiczył @anty od tego jest sąd . Tylko ; w Niemczech - mojego dłużnika, jak dopadłem po 17 latach (nie dopuściłem do przedawnienia roszczeń), to sąd i komornik "załatwili" sprawę (dokładnie) w 4 miesiące i dwa tygodnie.
    Czyli nie problem w procesach tylko w długości orzekania w Polsce , q...wa ciągnącymi się latami .
  • bezpartyjny 2017-02-19 18:06:27
    @za, ja jestem przeciw, więc niczego zakładać i działać nie muszę, a uczciwy i szczery jestem z natury. Ty jesteś za, więc załóż grupę jak znajdaiesz naiwnych i pokaż jaki uczciwy jesteś.Wyjaśniałem ci, że niemałorolny niczego zakładać nie musi, bo magazyny, kontakty hurtowe i sprzęt ma już na własne potrzeby, więc po co mu balast?
    Wyjątek stanowią przekręty, którym ciągle mało i chcą sięgnąć po dotacje ,których normalnie by nie dostali..
    A zresztą rób co chcesz, ja tylko wyrażam swój pogląd na sprawę do czego mam prawo.
  • anty 2017-02-19 17:59:58
    Może @bezpartyjny jest uczciwy i nie chce zakładać grupy by okradać innych rolników ? może ma większe ambicje niż żyć czyimś kosztem ? Przypadłości w życiu na czyjś koszt to pozostałość po komunie i tak rodzice za komuny handlowali przydziałami na maszyny z czerwoną książeczką w kieszeni tak niestety dzieci nauczeni łatwością życia na czyjś koszt prowadzą takie grupy .
    Jestem kumaty i dwie batalie sądowe wygrane jedna ze spółdzielnią druga z grupą więc tylko raz patrzyłem w podłogę z zaskoczenia i niedowierzania jak uczciwie pracując byłem oskarżany o niepowodzenia grupy , ale co nie zabija to wzmocni i dziś z perspektywy wiedząc jak byłem szykanowany i poniżany , łażenia po sądach dzielę się informacjami o "dobroczynności" wszelakich grup . Nikogo za rękaw nie odciągam ale niech każdy wie że żadna grupa nie będzie działać jeśli na czele nie będzie stała osoba uczciwa i skromna ale i tak nie gwarantuje to 100 % sukcesu bo rynek jest tak niestabilny że podpisywanie umów to loteria .
  • mg 2017-02-19 17:39:25
    Temat po to by Portal czyms zapełnic. Prawda jest taka ze 1mln gospodarstw kisnie jak kapusta. I Zyje z dotacji.. i nikt nie rusza tematu. Ze taka ekonomia jak jest niczego nie zmieni.a grupy producentow to mydlenie oczow..IW zlikwidowala lokalne rzeznie i nawet 5 szt nie idzie sprzedac jak zyje sie na peryferiach Polski..Dajcie spokoj z tym tematem.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.92.153.90
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!