Cukrownia w Łapach (Podlaskie) należy do Krajowej Spółki Cukrowej (KSC) SA, która w planach restrukturyzacji, związanych z ograniczeniem produkcji cukru w Unii Europejskiej, zakłada m.in. likwidację tzw. rejonu plantatorskiego łapskiej cukrowni, co dotknęłoby ponad 2 tys. rolników.

Plantatorzy i pracownicy uważają, że w konsekwencji doprowadzi to także do zamknięcia zakładu.

Ile podpisów udało się zebrać, będzie wiadomo w czwartek po południu, gdy przed cukrownią w Łapach odbędzie się kolejny wiec w obronie zakładu. Do tego czasu do związkowców z cukrowni mają wrócić listy rozprowadzone w całym województwie.

Na razie do Urzędu Miejskiego w Łapach, który także włączył się od akcji, trafiło ponad 1,5 tys. podpisów.

W środę grupa związkowców z cukrowni zbierała podpisy w centrum Białegostoku, przy pomniku marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie w ostatnich kilku tygodniach zorganizowali dwie pikiety w obronie zakładu.

"Prosimy Pana Premiera o osobiste zaangażowanie w tej sprawie. Nasze województwo jest zbyt słabe (ekonomicznie i politycznie) i nigdy nie miało wystarczającej siły przebicia, aby samo w tej nierównej walce różnych sfer wpływów mogło sobie poradzić" - głosi podpisywany apel.

W nieoficjalnych rozmowach działacze związkowi z cukrowni przyznają, że nie spodziewają się, by zebrane podpisy wpłynęły na zmianę decyzji dotyczącej zakładu. Bardziej liczą, że pomoże w tej sprawie lobbing polityczny.

Plany wobec plantatorów związanych z Cukrownią Łapy SA, przedstawiciele KSC uzasadniają m.in. tym, że rejon plantacyjny związany z cukrownią charakteryzuje się najniższym w całej spółce biologicznym plonem cukru oraz najsłabszymi warunkami klimatycznymi i glebowymi do uprawy buraków cukrowych.

Plantatorzy odpierają te zarzuty. Według nich, ma miejsce nie analiza ekonomiczna, ale silny lobbing polityczny z innych regionów, gdzie także są cukrownie należące do KSC.

W poprzednim tygodniu w spółce odbyły się konsultacje dotyczące programu restrukturyzacji spółki. Przedstawiciele łapskiej cukrowni przedstawili swoje stanowisko, ale niczego konkretnego nie wskórali. Zapowiadają, że jeżeli spółka nie wycofa się ze swoich planów, w cukrowni rozpocznie się strajk.

Cukrownia w Łapach zatrudnia ponad 250 pracowników i współpracuje z ponad 2 tys. plantatorów. Jest jednym z 26 zakładów należących do Krajowej Spółki Cukrowej i jednym z 11, w których jeszcze prowadzona jest produkcja cukru.

Źródło: PAP