PRZEGLĄD PRASY: Osieczna, Brenno, Tworzanice, Krzywiń – pisze Łukasz Zalesiński.W każdej z nich znajdują się wiatraki, które odzyskały, bądź wkrótce odzyskają dawny blask. Wielka w tym zasługa Stowarzyszenia Wiatraki Wielkopolski.

Członkowie stowarzyszenia zamierzają stworzyć unikatowy szlak młynarski. Pomóc w tym mają unijne pieniądze. Region leszczyński to ewenement na skalę kraju. Stoi tutaj kilkadziesiąt wiatraków.

Dziś większość z młynów to ruiny. Stowarzyszenie chce to zmienić. Zamierzamy odrestaurować tyle wiatraków, ile tylko można. Staną się one częścią Wielkopolskiego Szlaku Wiatracznego. Liczymy na to, że projekt uda się zrealizować do 2012 roku – podkreśla Jarosław Jankowski, prezes stowarzyszenia.
Kilka lat temu wydzierżawił od gminy Rydzyna, a następnie wyremontował stary młyn. Dziś w wiatraku mieści się Muzeum Rolnictwa i Młynarstwa. Za swoją działalność prezes stowarzyszenia otrzymał dwie prestiżowe nagrody za najważniejsze wydarzenia muzealne ubiegłego roku.

Koszt nabycia wiatraka to ok. dwóch tysięcy zł. Remont to już koszt o wiele wyższy.

Członkowie stowarzyszenia chcą przystąpić do grupy, która korzysta z programu Leader Plus. W ten sposób na poszczególne przedsięwzięcia można uzyskać nawet - 100 proc. dofinansowania. Dotyczyć to ma także osób prywatnych. To ważne, ponieważ część wiatraków znajduje się w prywatnych rękach – mówi Jarosław Jankowski.

Źródło: Głos Wielkopolski

Podobał się artykuł? Podziel się!