Nastały złote czasy dla zakładów produkujących mleko w proszku. Ten produkt na światowych rynkach bije rekordy cenowe. Za tonę, importerzy płacą od 4,5 do 5 tys. dolarów.

Waldemar Broś, Krajowy Związek Spółdzielni Mleczarskich: - Przewidywanie ekspertów Komisji Europejskiej, prognostyków od cen były takie, że cena np. mleka w proszku w Europie będzie ok. 2,5 tys. dolarów.

Ale wzmożony popyt na polskie mleko w proszku, chwieje krajowym rynkiem. Najbardziej odczuwają to zakłady specjalizujące się w produkcji napojów fermentowanych i serów. Wszystko przez niedobór mleka na rynku, które jest wykupywane na pniu przez eksporterów mleka w proszku.

Sytuacje mogłoby ustabilizować długo oczekiwane przez branżę zniesienie kwot mlecznych. Nie stanie się to jednak szybko – zapowiada Komisja Europejska. Pierwsze decyzje mogą zapaść dopiero po 2013 r..

- Czas przyszedł na to, żeby już zdecydowanie prace w tym kierunku przyśpieszyć, bo możemy spotkać się z taką sytuację, że zniesiemy 2014-15, a koniunktura na rynku światowym wygaśnie – mówi Waldemar Broś.

Analitycy z branży mleczarskiej przewidują, że obecna dobra tendencja szybko się nie zmieni. Rosnący popyt na produkty mleczarskie, w tym na mleko w proszku, to efekt korzystnej koniunktury na świecie, związanej ze zmianą sposobu żywienia głównych naszych odbiorców. A więc mieszkańców Ameryki Południowej, Azji i Krajów Arabskich.

Źródło: Agrobiznes