PRZEGLĄD PRASY: Związek Polskie Mięso przesłał wniosek do UOKiK – pisze Beata Drewnowska. O tym, że mogło dojść do zmowy cenowej, świadczą zmiany umów o odbieranie z zakładów mięsnych produktów poubojowych przez firmy utylizacyjne. Aneksy wprowadzane są prawie w tym samym czasie, a oferowane w nich ceny bardzo podobne - wyjaśnia Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso.

Zdaniem tej organizacji są także podstawy, aby sądzić, że największe firmy z branży utylizacyjnej nie dopuszczają do rynku mniejszych przedsiębiorstw z branży. Skutkiem tego są wysokie ceny, które zakłady mięsne muszą płacić za odbiór odpadów.

Firmy utylizacyjne, podkreślają, że nie wykorzystują zakładów mięsnych. Rosnące ceny to efekt idących w górę kosztów przerobu oraz zakazu karmienia zwierząt mączką mięsnokostną wprowadzonego w 2003 r. Od tamtej pory opłaty, które pobierają od zakładów mięsnych, są dla nich głównym źródłem dochodu.

Tymczasem przetwórnie zamierzają uniezależnić się chociaż częściowo od firm odbierających od nich odpady. Chcą zbudować własny zakład utylizacyjny. Rozmawiamy z inwestorem branżowym -mówi Witold Choiński.


Źródło: Rzeczpospolita