Jak podkreślają działacze LIR, konsument ma prawo wiedzieć, jakiego pochodzenia jest żywność, którą kupuje w sklepie, by mieć możliwość świadomego wyboru. W ocenie lubelskiego samorządu rolniczego dla polskiego producenta żywności byłoby to pomocą i wsparciem ze strony państwa w nabyciu odbiorcy rodzimego towaru.

- Polscy rolnicy ponoszą duże koszty związane z utrzymaniem wszelkich norm i standardów w swoich gospodarstwach. Nie w każdym kraju są one respektowane tak jak w Polsce. Co gorsza, nasze rodzime produkty są często eksportowane na rynek zachodni, a do naszego kraju trafia w dużej mierze gorszej jakości towar z importu, np. mięso wieprzowe z krajów, gdzie rolnicy nie przestrzegają tak restrykcyjnie norm i zaleceń, czy zboże z Ukrainy, gdzie nadal obowiązują w produkcji rolniczej środki chemiczne, zakazane  dawno w Polsce – mówi Robert Jakubiec, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej.