To zasługa głównie eksportu, który w ubiegłym roku mógł wynieść nawet 800 mln euro. Szkoda, że przez niekorzystną dla eksporterów politykę kursową mleczarnie będą miały realne przychody niższe, jak obliczyliśmy w Krajowym Związku Spółdzielni Mleczarskich, o 240 mln złotych. Rok 2005 nie był także zły dla rolników. Mimo spadających do września cen skupu mleka obliczamy, że średnia cena skupu była w ubiegłym roku o 3–4% wyższa niż rok wcześniej i wyniosła 90–91 gr za litr.

Warunki te zachęcały zarówno mleczarnie, jak i rolników do zwiększania produkcji i skupu mleka. I przyszedł taki moment, że skup mleka może przekroczyć krajową kwotę mleczną, jaka została Polsce przyznana w Traktacie Akcesyjnym. Przekroczenie kwoty może wynieść od, licząc optymistycznie, 150–200 mln l do, licząc pesymistycznie, ale nie bez podstaw, 500 mln l mleka. Co to oznacza? Gdybyśmy przekroczyli kwotę o 500 mln l, rolnicy będą musieli zapłacić karę aż 30,91 euro za każde 100 l przekroczonej kwoty mlecznej. Przy obecnym kursie oznacza to 1,2 zł kary za każdy litr mleka! Dla wielu gospodarstw oznaczać to może wręcz bankructwo. Musimy zrobić wszystko, aby do tego nie doszło. Krajowy Związek Spółdzielni Mleczarskich wspólnie z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi przygotował propozycje dla Komisji Europejskiej, które mogłyby zapobiec najgorszemu scenariuszowi. Po pierwsze, minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel skierował wniosek do Komisji Europejskiej, aby Polska mogła powiększyć kwotę hurtową o niewykorzystane 142 mln l kwoty bezpośredniej. Po drugie, minister rolnictwa zwrócił się o zgodę na wcześniejsze uruchomienie kwoty restrukturyzacyjnej 403 mln l mleka. Zgodnie z zapisem w Traktacie Akcesyjnym kwota ta może być uruchomiona od 1 kwietnia 2006 r., ale my chcemy, aby Komisja Europejska włączyła tę kwotę do bilansu mleka już w roku kwotowym 2005/2006.

Te propozycje dałyby Polsce możliwość powiększenia kwoty mlecznej jeszcze w tym roku kwotowym o 545 mln l mleka, a więc o tyle, o ile może wynieść w najgorszym wypadku przekroczenie kwoty hurtowej. Żaden rolnik nie zapłaciłby wówczas kary za przekroczenie swojej kwoty. Decyzja należy teraz do Komisji Europejskiej. Wierzymy, że wykaże ona minimum dobrej woli i zaakceptuje obydwa te wnioski. Nie żądamy powiększenia kwoty krajowej, a jedynie pewnych zmian w zapisach traktatowych. Nie grozi to załamaniem rynku mleka w Europie, gdyż ocenia się, że Unia Europejska nie wykorzysta całej kwoty mlecznej. W starej „15” wykorzystanie to będzie na poziomie 96,6%, a w UE-25 niewiele ponad 97%.