PRZEGLĄD PRASY: W ostatnich kilkunastu latach w Polsce, w tym i na I Podbeskidziu, spada liczba owiec hodowlanych. Szacuje się, że jeszcze 30-40 lat temu na podbeskidzkich halach pasło się nawet do 130 tysięcy owiec. Teraz jest ich niecałe 10 tysięcy. Bez regularnego wypasu owiec hale i polany górskie zaczęły zarastać wysokimi trawami. Takie wieloletnie zaniedbania doprowadziły do zachwiania równowagi ekologicznej, głównie poprzez wyginięcie kilku cennych gatunków roślin, a także nieodwracalnych zmian w tradycyjnym krajobrazie.

Aby temu zapobiec powstał pomysł, by reaktywować wypas owiec. Jako pierwsze z tym wyzwaniem postanowiły się zmierzyć samorządowe władze województwa małopolskiego. Jesienią2005 roku rozpoczęto przygotowania do wdrożenia Programu owca plus". Zaplanowano, że dla hodowców owiec zrzeszanych w organizacjach, przeznaczone będą dotacje. W projekcie programu szansę na dotację mieli mieć między innymi hodowcy z powiatu suskiego. Niestety, program nie doszedł do skutku, bo unieważnił go Zarząd Województwa Małopolskiego.

- Stało się tak ze względu na urzędnicze procedury, bo dotychczasowy zapis o programach wojewódzkich zastąpiony został nowym pojęciem regionalnych programów operacyjnych. Program owca plus" stał się teraz programem operacyjnym. Nie znaczy to, że samorząd województwa chce go zaniechać. Jeszcze w tym roku Zarząd Województwa Małopolskiego planuje dotacje dla organizacji pozarządowych na aktywizację gospodarczą i ochronę dziedzictwa obszarów wiejskich. O szczegółach jeszcze za wcześnie mówić, ale już teraz możemy wstępnie powiedzieć, że będzie to dotyczyć między innymi zorganizowania wypasu na wybranych polanach reglowych, jak i wsparciu hodowli owiec w górach w województwie małopolskim - informuje Kamila Cieślik z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego w Krakowie.

Teraz z Programem „owca plus” startuje Zarząd Województwa Śląskiego. Samorządowcy chcą przeznaczyć na program 700 tysięcy złotych. O pieniądze te mogą się starać organizacje pozarządowe, spółdzielnie zrzeszające hodowców owiec i kóz oraz organizacje działające na rzecz rozwoju regionu i zachowania kultury pasterskiej. Program ma być realizowany przez dwa lata, a pieniądze mają być przeznaczone na przygotowanie terenu pod wypas owiec, budowę lub remont bacówek pasterskich, miejsc odpoczynku dla turystów i budowę ujęć wody. Samorządowcy chcą specjalnie zachęcić hodowców do wypasu na polanach i halach powyżej 500 metrów nad poziomem morza, czyli w dość trudnych warunkach.

W przypadku Podbeskidzia w rachubę wchodzą hale: Miziowa, Górowa, Jodłowcowa, Cudzichowa i Cebulowa (łącznie 36 hektarów powierzchni wypasu), Cukiernicza, Boracza, Milówki, Prusów, Sucha Góra i Bucioryski (55 ha), Rycerzowa i Muńcuł (46 ha) oraz Ochodzita, Magurka, Koczy Zamek/Pod-grapy i Barania (47 ha) oraz Góra Tuł (50 ha).

Na czym ma polegać zachęta Hodowca otrzyma specjalną premię za utrzymanie każdej owcy-matki. Jednak wysokość premii będzie zależeć od projektu, jaki w konkursie przedstawi organizacja pozarządowa, która ubiega się o dofinansowanie. W imieniu hodowców z Podbeskidzia o dofinansowanie stara się Tatrzańsko-Beskidzka Spółdzielnia Producentów Gazdowie.

Źródło: Kronika Beskidzka

Podobał się artykuł? Podziel się!