Zdaniem rolników prowadzących gospodarstwa bez użycia chemii nie byłoby problemu gdyby wszystkie dopłaty pozostały na takim samym poziomie. Tymczasem nie zmieniono ich tylko w pakiecie rolnictwa ekologicznego, podczas gdy w rolnictwie zrównoważonym wzrosły prawie trzykrotnie.

Bogusława Szmigielska, Prezes Związku Zawodowego Rolników Ekologicznych: - Jest to najbardziej bulwersujący zapis w tym PROWIE dla wszystkich rolników związanych z hodowlą. Nie możemy milczeć ponieważ uważamy że tutaj zostaliśmy bardzo pokrzywdzeni.

Trzeba przyznać, że zdarzały się sytuacje nadużywania tego programu. Ale zdaniem rolników nieuczciwością nielicznych nie należy obarczać wszystkich.

- Od tego mamy system kontroli ICHARSU jednostki certyfikującej ARiMR, które przeprowadzają kontrole na miejscu aby wyłapać te osoby, które są nieuczciwe. – dodaje Bogusława Szmigielska.

Dla rolników jest to tak ważne ponieważ dopłaty przy ekologicznej hodowli na przykład owiec stanowią podstawowy zysk w gospodarstwie.

Według Ministerstwa Rolnictwa nie tędy droga: - Ja myślę, że rozwój rolnictwa ekologicznego w Polsce nie polega tylko i wyłącznie na zwiększaniu dotacji do gospodarstwa to jest ślepa droga. – uważa Jan Krzysztof Ardanowski, wiceminister rolnictwa.

Dotacje na rozwój rolnictwa zrównoważonego podniesiono po to, aby zainteresować nim większą liczbę rolników. W przypadku rolnictwa ekologicznego ogromną pulę środków unijnych przeznaczono na promocję tego typu produktów.

Rolnicy będą mogli także skorzystać ze wsparcia, które ułatwi im dostęp do rynku zbytu. Będzie to między innymi dofinansowanie zakupu urządzeń do pakowania i przechowywania produktów ekologicznych.

Źródło: Agrobiznes Podobał się artykuł? Podziel się!