PRZEGLĄD PRASY: Żyzne gleby i niskie zanieczyszczenie środowiska to atuty, które sprawiają, że południowo-wschodnia Polska jest wręcz idealnym miejscem do ekologicznej produkcji i przetwórstwa. Lokalni rolnicy i przedsiębiorcy coraz częściej to dostrzegają. Jedni z konieczności bez udokumentowanego statusu ekologicznego gospodarstwa coraz trudniej o zbyt plonów, inni dzięki temu liczą na możliwość wypromowania swojej działalności również poza granicami kraju, jeszcze innych skusiły dotacje do ekoprodukcji i coraz bardziej wymagające potrzeby konsumentów.

Przetwórnie Owoców to naturalna konsekwencja charakterystycznej cechy rolnictwa na Wyżynie Lubelskiej, które zdominowane jest przez wytwarzanie owoców miękkich - truskawek, wiśni, malin, jagód.

Jednak owoce to nie jedyna specjalność Lubelszczyzny. To stąd, z chełmskiego browaru Jagiełło, pochodzi pierwsze w Polsce ekologiczne piwo. Kwaszone ogórki i kapusta, produkowane według tradycyjnej receptury.

Tylko w tym roku pracownicy jednej z największej firmy certyfikującej żywność ekologiczną skontrolowali ponad 1200 rolników starających się o nadanie ich gospodarstwu statusu ekologicznego. Mariusz Nowak z Ekogwarancji mówi, że tegoroczne zainteresowanie było mniejsze niż zwykle. Ze względu na to, że w tym roku nie ruszyły jeszcze programy rolno środowiskowe i rolnicy nie mogli liczyć na dotacje, zainteresowanie zmalało. Podejrzewamy, że w przyszłym roku, gdy programy ruszą, zainteresowanie certyfikatami ponownie wzrośnie.

Źródło: Gazeta Wyborcza