KRIR skrytykował projekt rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, który otrzymał do zaopiniowania. Chodzi o rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania pomocy finansowej w ramach działania „Rolnictwo ekologiczne” z PROW 2014-2020.  

KRIR chwali proponowaną zmianę rozporządzenia za to, że umożliwi rolnikom otrzymanie płatności ekologicznej także do nowo nasadzonych plantacji sadowniczych, „co jest korzystne dla rolników zakładających nowe plantacje, które nie są jeszcze w okresie owocowania” – napisała izba w informacji prasowej.

Jest jednak pewien zapis, który wzbudził zastrzeżenia KRIR. Projekt zakłada, że rolnicy, którzy chcą założyć nowe plantacje drzew i krzewów sadowniczych – będą musieli kupić materiał siewny roślin sadowniczych w kategorii elitarny lub kwalifikowany.

Jak już pisaliśmy w Farmerze, takie zmiany zaproponowało ministerstwo. By udowodnić, że do nasadzeń użyto roślin odpowiedniej kategorii, rolnik miałby składać oświadczenie o „kategorii” uprawianych drzew i krzewów, wraz z kopią dokumentu potwierdzającego jakość materiału siewnego.

Ten materiał jest z kolei według izby aż 10 razy droższy od zwykłego materiału, który rolnicy sami wytwarzają. „Sugerowana zmiana, zdaniem izb rolniczych, znacznie podroży koszty zakładania ekologicznych plantacji sadowniczych rolnikom, którzy będą chcieli skorzystać z tego działania” – napisał. KRIR optuje za tym, żeby utrzymać tę wersję rozporządzenia, która pozwala rolnikom ekologicznym na uzyskanie dopłat do nowo założonych plantacji sadowniczych, które nie owocują, bez dodatkowych wymogów związanych kategorią materiału siewnego plantacji. 

Jednocześnie zwrócono uwagę, że w związku z kolejnymi zmianami rozporządzenia środowisko rolników ekologicznych oczekuje na wprowadzenie jednolitego tekstu rozporządzenia, który uporządkuje obowiązujące przepisy dotyczące rolników realizujących działanie „Rolnictwo ekologiczne” w ramach PROW 2014-2020.