PRZEGLĄD PRASY: Moda na szczupłą sylwetkę i zdrowy styl życia sprawiła, że Polacy coraz częściej dbają o niskokaloryczne, bogate w minerały i witaminy menu – pisze Marta Biernacka.

Aż 20 proc. nowości, które od września ubiegłego roku do sierpnia 2007 roku wprowadziły na rynek koncerny spożywcze, stanowiły produkty prozdrowotne. 15 proc. Z nich to tzw. ekologiczna żywność, wytwarzana na ekologicznych plantacjach bez użycia nawozów sztucznych, a 9 proc. były produktami light – wynika z raportu spółki PMR.

45 proc. Polaków deklaruje chęć kupowania zdrowej żywności. Wartość całego rynku produktów dietetycznych i ekologicznych Instytut Badań i Rozwoju Zdrowych Stylów Życia szacuje na ok. 400 mln zł. To jest jednak nadal mniej niż jeden procent całego rynku spożywczego. Tzw. zdrową żywność kupuje jednak od czasu do czasu już ok. 10 proc. Polaków. A zapotrzebowanie na te produkty będzie rosło w tempie 30 proc. rocznie.

Koncerny spożywcze już dawno zorientowały się, że napisy „light", „fit" albo „0% tłuszczu" na opakowaniu są gwarancją powodzenia produktu. Producenci mięsa również ulegli modzie na zdrowie: np. szynka wołowa i z indyka oraz parówki Fitness mają obniżoną zawartość tłuszczu.

- Te produkty mają stałą, wierną i powiększającą się grupę kupujących. Dlatego ciągle pracujemy nad rozwijaniem tej linii – mówi Jerzy Majchrzak, rzecznik Sokołowa.

Jednak Polacy muszą  się jeszcze wiele nauczyć się o zdrowym odżywianiu. Często lepiej wybierać produkt nie o obniżonej kaloryczności, ale za to pełen witamin, mikroelementów, błonnika.

 Zapotrzebowanie na naturalne, ekologiczne jedzenie rośnie w Polsce jeszcze szybciej niż rynek produktów light. Od czerwca tego roku w sklepach Tesco w ośmiu największych miastach Polski, m.in. Warszawie i Wrocławiu, można kupić ekologiczne warzywa, owoce, ciastka owsiane, cukier trzcinowy, naturalne dżemy, soki z buraków i kapusty.

Rośliny bez sztucznych nawozów osiągają mniejsze plony niż te hodowane w gospodarstwach wielkoprzemysłowych. Dlatego ekowarzywa, owoce i ziarna są średnio o połowę droższe niż normalne. Za kilogram ekojabłek trzeba w Tesco zapłacić 8 zł, zwykłe kosztują ok. 4 zł.

Analitycy są przekonani, że coraz częściej będziemy sięgać po te pierwsze, bo bogacimy się, chcemy o siebie bardziej dbać i gotowi jesteśmy kupować lepszą, choć droższą żywność.

Źródło: Polska - Dziennik Łódzki