Klastry to grupy przedsiębiorstw, instytucji i organizacji, powiązanych siecią zależności, często o charakterze nieformalnym. W tym przypadku chodzi o 20 producentów, przetwórców żywności ekologicznej oraz różnych instytucji zajmujących się np. promocją czy technologią żywności.

Jak wyjaśnił doradca klastra Waldemar Sadowski, połączenie biznesu, ośrodków badawczych oraz innych podmiotów umożliwia realizację kompleksowych działań związanych z żywnością ekologiczną. Dodał, że powstanie klastra ma umożliwić stworzenie polskiej marki żywności ekologicznej, która będzie zauważalna na europejskim rynku.

Prezes Fundacji Rozwoju Rolnictwa i Obszarów Wiejskich Maria Wróblewska poinformowała, że pieniądze na organizację klastra - tj. zorganizowanie biura, zakupienia serwera, opracowanie strategii działania - wyłożyła Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Fundacja jest koordynatorem tych działań.

Wróblewska powiedziała, że przygotowywana jest strategia działania Bioproduktu do 2020 r. Program ma być gotowy do końca listopada. Ideą jest wypromowanie Polski jako producenta żywności ekologicznej.

Według Sadowskiego, zrealizowanie tej idei jest trudne. Polska ma jedną z najmniejszych powierzchni upraw ekologicznych w Europie, ale w ostatnich latach obserwuje się wzrost liczby gospodarstw ekologicznych. W Polsce takich gospodarstw jest ponad 9 tys.

Klaster będzie zachęcał właścicieli gospodarstw o powierzchni 5- 15 ha (takich gospodarstw jest w naszym kraju 580 tys.) do przestawienia się na produkcję ekologiczną, gdyż tylko takie uprawy pozwolą na utrzymanie się na rynku.

Zajmie się także organizowaniem centrów skupu i dystrybucji żywności oraz sprzedażą towarów na rynku europejskim. Planowane jest stworzenie nowych produktów ekologicznych przy współpracy ze SGGW.

Sadowski podkreślił, że ambicją producentów ekologicznej żywności jest wytwarzanie produktów przy użyciu wyłącznie ekologicznych paliw.

Przedstawiciele klastra będą chcieli pozyskać kapitał na działalność i rozwój z różnych źródeł. Pieniądze mają pochodzić od inwestorów prywatnych, z giełdy, a także z emisji "cegiełek" oraz obligacji. Chcą także starać się o dotacje unijne na projekty ekologiczne.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!