W okolicach Radomia coraz więcej rolników decyduje się na produkcje żywności bez użycia chemii. Powody ich decyzji są najczęściej takie same. Owoce, warzywa a nawet żywiec łatwiej jest sprzedać, gdy pochodzi z gospodarstwa ekologicznego.

Wioletta Romanowska wieś Nowa Wola: Pierwszy rok był ciężki bo wiadomo trzeba zrezygnować z nawozów z różnych środków ochrony roślin ale to się opłaca, po prostu opłaca się bo jest rynek zbytu na produkty ekologiczne.

Agnieszka Tkaczyk wieś Radzanów: Do tej pory nie było ze zbytem problemu jedyna przeszkoda jak jest to z rozdrobieniem tych gospodarstw po prostu czasem trudno jest znaleźć nabywcę na tonę jabłek na przykład ale jest odbiorca na 500 ton.

Wyprodukowanie owoców, czy warzyw metodami ekologicznymi wymaga większych nakładów – wszystkie prace trzeba wykonywać ręcznie dużo droższe są też środki do produkcji. Mimo to często bywa tak, że cena produktów ekologicznych nie jest dużo wyższa od konwencjonalnych.

Robert Rędzia wieś Bierwiecka Wola: W zeszłym roku u nas tam był taki skup owoców przede wszystkim jabłek ekologicznych, która cena wahała się tylko 3 grosze wyższa od jabłek produkowanych tak zwanymi metodami tradycyjnymi.

Inny problem to brak informacji. Wbrew pozorom rolnicy prowadzący gospodarstwa ekologiczne muszą korzystać z najnowszych technologii produkcji, a nie zawsze mają do tej wiedzy dostęp.

Według rolników jest szansa aby to zmienić. Warunek jest tylko jeden - więcej gospodarstw musi przejść na produkcje metodami ekologicznymi. I jest taka szansa bo odkąd weszliśmy do Unii Europejskiej liczba gospodarstw ekologicznych podwoiła się – jest ich już ponad 7,5 tysiąca.

Źródło: TVP/ Redakcja Rolna