Nowy elektroniczny system certyfikacji pozwoli lepiej prześledzić trasę importowanej do Unii ekologicznej żywności i napojów oraz zapewnić, że wszystkie produkty trafiające na unijny rynek posiadają odpowiednie zezwolenia. Będzie to gwarancją, że produkty są bezpieczne do spożycia, pakowane, przetwarzane i transportowane w higieniczny sposób oraz że faktycznie pochodzą z upraw organicznych.

Urzędnicy spodziewają się również, że nowe przepisy uproszczą procedury administracyjne dotyczące importu żywności ekologicznej do UE, a także umożliwią prowadzenie jasnych statystyk dotyczących przywożonych towarów i uniemożliwią nadużycia w tym zakresie.

W praktyce opracowany przez Komisję Europejską elektroniczny system certyfikacji przywożonych produktów ekologicznych zostanie włączony do istniejącego już, skomputeryzowanego systemu weterynaryjnego (TRACES). TRACES jest dostępny 24 godziny na dobę i pozwala przedsiębiorcom, przewoźnikom oraz urzędnikom monitorować trasę ich dostaw.

- Modernizacja dotychczasowego systemu nie tylko znacząco ułatwi pracę producentom oraz importerom żywności i napojów ekologicznych, ale wzmocni także zaufanie konsumentów co do jakości tych produktów - oświadczył komisarz UE ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich Phil Hogan.

Jak dotąd UE brakowało jednolitych przepisów dotyczących kontroli produktów ekologicznych trafiających na wspólnotowy rynek. Ich przywóz był co prawda regulowany zapisami rozporządzenia z 2008 r., ale w rzeczywistości w poszczególnych państwach członkowskich istniały różne praktyki w odniesieniu do sprawdzania przesyłek produktów ekologicznych przed ich dopuszczeniem do obrotu w UE.

Także instytucje certyfikujące i kontrolujące dane produkty stosowały różne wytyczne, jeśli chodzi o klasyfikację przywożonych towarów. Nowe przepisy mają zapewnić, że procedury we wszystkich państwach członkowskich będą jednakowe.

Dzisiaj ekologiczna żywność jest jednym z najprężniej rozwijających się sektorów rolnictwa. W ostatnim dziesięcioleciu obszar upraw ekologicznych w UE zwiększa się średnio o 400 tys. ha rocznie. Głównie w wyniku oczekiwań europejskich konsumentów, którzy coraz chętniej kupują żywność produkowaną ekologicznie. Nie wszystkie produkty rynek unijny jest jednak w stanie wyprodukować sam, dlatego musi opierać się na imporcie. Do UE trafiają więc m.in. kawa z Brazylii, owoce kiwi z Nowej Zelandii, ryż z Tajlandii, kokosy z Peru czy ananasy z Ugandy. UE ma także podpisane stałe umowy na import i eksport żywności z krajami, w których system produkcji ekologicznej i kontroli towarów odpowiada systemowi unijnemu, czyli m.in. z Argentyną, Australią, Kanadą, Japonią, Szwajcarią i Stanami Zjednoczonymi.