Amarantus jest rośliną dwuliścienną, jarą, zaliczaną do pseudo-zbóż ze względu na technologię uprawy oraz kierunek użytkowania plonu - nasion.

- Amarantus ma niskie wymagania glebowe, dlatego nadaje się do uprawy nawet na słabszych stanowiskach . Siew należy przeprowadzić na wiosnę, w kwietniu lub maju. Ta pierwsza faza uprawy, od siewu do zwarcia łanu, jest najbardziej uciążliwa ze względu na problem zachwaszczenia. Na szczęście amarantus szybko rośnie. Kiedy osiągnie wysokość jednego metra, zagłusza inne rośliny i zabiegi odchwaszczania stają się zbędne - tłumaczył Marek Kubara, prezes spółki Ekoprodukt. - Zbiór, przy pomocy specjalnie przystosowanego kombajnu, wykonuje się po pierwszych przymrozkach. Z jednego hektara można uzyskać ok. 1,5 - 2 t nasion.

W ochronie plantacji przed chwastami nie pomogą herbicydy, ponieważ nie ma żadnego środka zarejestrowanego w tej uprawie. Regulację zachwaszczenia trzeba więc przeprowadzić metodami „ekologicznymi". Ekologiczne prowadzenie uprawy jest nie tylko wymuszone brakiem odpowiednich środków ochrony roślin. Jest również wymogiem stawianym przez podmioty skupujące nasiona, takie jak firma Ekoprodukt, zajmująca się produkcją żywności ekologicznej.

- Za kilogram wysokiej jakości nasion amarantusa płacę od 1,2 do 1,8 euro. Na razie, naszymi największymi dostawcami są kraje Ameryki Południowej, ale jesteśmy zainteresowani podjęciem współpracy z plantatorami z Polski - mówił Kubara.

Nieliczne w Polsce plantacje amarantusa, głównie odmian caudatus i cruentus, skupiają się na Lubelszczyźnie.

Gatunek ten, pod względem odżywczym, jest najbardziej wartościowym ze zbóż. W Ameryce Południowej, skąd pochodzi, jest bardzo popularny - jego nasiona i wytworzona z nich mąka należą do podstawowych składników tradycyjnej kuchni. Niestety, w Europie nie zrobił takiej kariery jak kukurydza i ziemniak.

- O wartościach odżywczych tego zboża można mówić bardzo długo. Ma najwyższą spośród zbóż zawartość przyswajalnego białka - 75 proc. Dla porównania, mleko ma 73 proc., soja - 68 proc., jęczmień - 62 proc., pszenica - 56 proc. Mieszanka mąki pszennej i amarantusowej, w stosunku jeden do jednego, charakteryzuje się 100-procentową zawartością przyswajalnego białka. Białko amarantusa zawiera wszystkie aminokwasy egzogenne, których głównym źródłem w naszej diecie pozostaje białko zwierzęce. Amarantus nie zawiera glutenu, dlatego stanowi ważny składnik diety bezglutenowej. Dodatkowo, ma najłatwiej przyswajalną skrobię, zawiera dużo nienasyconych kwasów tłuszczowych, skwalenu, błonnika, witamin i mikroelementów. Zawiera więcej magnezu, niż czekolada i więcej żelaza niż szpinak - wyliczał Kubara.