Podczas walnego zgromadzenia Polskiego Związku Rolników Ekologicznych z przedstawicielami agencji rządowych dyskutowano nad przyszłością i możliwością rozwoju rolnictwa ekologicznego. Mimo że zwiększa się liczba producentów ekologicznych w naszym kraju, to obecne uregulowania prawne bardziej sprzyjają przejściu na inny system gospodarowania - zrównoważony. Dlaczego? Po pierwsze jest mniej pracochłonny, po drugie dopłaty z programu rolnośrodowiskowego PROW 2007-2013 zostały zmniejszone, a tym samym są mniej konkurencyjne.

Wielkość produkcji

Według Marty Szemberg z Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych liczba producentów ekologicznych w ciągu ostatnich lat znacznie się zmieniła. W roku 2005 było ich 7182, w 2006 r. – 9187, a w roku ubiegłym już 11 887. Najwięcej przybyło ich w województwie zachodniopomorskiem – 59 proc., wielkopolskim – 57 proc., najmniej w świętokrzyskim – 12 proc. Najwięcej producentów jest w województwie małopolskim i na Podkarpaciu, a najmniej w województwie opolskim i śląskim. Największa liczba przetwórni jest w województwie mazowieckim i lubelskim. Ich liczba, mimo że wzrosła, jest nadal bardzo mała i nie zaspakaja oczekiwań producentów. Trzy lata temu takich placówek było 90, w roku 2006 – 163, a w 2007 – 207.

Powierzchnia upraw ekologicznych w roku 2006 wynosiła 147 tys. ha, natomiast w roku 2007 – ponad 205 tys. ha. W roku 2006 największą powierzchnię zajmowały łąki i pastwiska – 89 573 ha, zboża – 43 295 ha, uprawy sadownicze j jagodowe – 52 435 ha, rośliny wysokobiałkowe na produkcję nasion – 41 22 ha, warzywa ponad 2700 ha i ziemniaki – 1778 ha. W roku ubiegłym nastąpiły zmiany. Pastwiska i łąki zajmowały już aż 104 632 ha, uprawy sadownicze i jagodowe – 48 316 ha (z czego bardzo dużą część stanowił orzech włoski), zboża – 43 725 ha, rośliny wysokobiałkowe na produkcję nasion – 5167 ha, a warzywa i ziemniaki po około 1500 ha.