PRZEGLĄD PRASY: Zdaniem producentów, zacznie obowiązywać od stycznia przyszłego roku. Według niego, zanieczyszczenie produktów ekologicznych materiałem genetycznie modyfikowanym będzie dopuszczalne. Jest jednak warunek - obecność GMO musi być przypadkowa i nie przekraczać 0,9 proc.

Jak zauważa Jolanta Szymona z firmy „Ekogwarancja”, jest to nowość w tym rozporządzeniu, gdyż stare określa całkowity zakaz obecności organizmów genetycznie zmodyfikowanych. Natomiast nowe, dopuszcza taką obecność zgodnie z europejskim systemem bezpieczeństwa żywności.

Jednak już teraz organizacje skupiające producentów żywności ekologicznej snują czarne scenariusze. Według nich, wprowadzenie tak łagodnego przepisu ograniczy sprzedaż produktów. Konsumenci stracą zaufanie do certyfikowanej żywności ekologicznej, uważając wszystkie produkty bio, za potencjalnie skażone GMO.

Dorota Metera, sekretarz Rady Rolnictwa Ekologicznego mówi, że konsument oczekuje, iż produkty ekologiczne są wolne od wszystkiego złego, co sobie może wyobrazić, że one są zdrowe i nie byłoby dobrze, gdyby Były zanieczyszczone GMO.

Źródło: Gazeta Współczesna

Podobał się artykuł? Podziel się!