Jeszcze kilka lat temu trudno było przekonać rolników do tego, aby rezygnowali z konwencjonalnych metod produkcji na rzecz ekologicznej.
Krzysztof Kluczyński, Korczew – „Od tego roku bardzo to się zmieniło i jest to spowodowane brakiem surowców ekologicznych na rynku europejskim i wykupem tych surowców u nas w kraju.”

Po naszym wejściu do Unii Europejskiej liczba gospodarstw ekologicznych podwoiła się. Zdaniem rolników, którzy pierwsi wydeptywali ścieżki chętnych powinno być coraz więcej.

Krzysztof Maurer, Zarzecze – „W rozdrobnionych gospodarstwach na małych działkach w górskich, czystych warunkach, to już z marszu prawie jesteśmy ekologami i wiadomo, że tam pestycydów różnych środków stosuje się niewiele. Łatwo jest przejść, byle było trochę mniej biurokracji o szybsze uzyskiwanie certyfikatów.”

Zdaniem specjalistów w Polsce jest ponad pół miliona rolników, dla których jedyną szansą dalszego rozwoju i utrzymania się na rynku jest przejście na produkcję ekologiczną. Dotyczy to gospodarstw o powierzchni od 5 do 15 ha.

Waldemar Sadowski, ekspert rolnictwa ekologicznego – „One mają doskonałą strukturę do tego, żeby przejść na rolnictwo ekologiczne. Przeszkolić się scertyfikować i rynki są tak chłonne, że ci rolnicy mają jedyną szansę, żeby tu wejść.”

A większa konkurencja na tym rynku wyjdzie na dobre i producentom i konsumentom.

Krzysztof Kluczyński, Korczew – „Dlatego jest tak wysoka cena tej żywności, ponieważ brakuje surowca i jest zbyt mała skala produkcji. Koszty produkcji są dużo wyższe niż w przypadku tak zwanej konwencjonalnej żywności.”

Krzysztof Maurer, Zarzecze – „To nie jest wina rolnika ani przetwórcy, że ta cena jest tak wysoka, tylko małej ilości sieci dystrybucji tych produktów, dlatego one są poszukiwane i pośrednicy zarabiają, ile się da.”

Zdaniem resortu rolnictwa sami producenci nie załatwią sprawy. Potrzebne są jeszcze przetwórnie produktów ekologicznych.

Jan Krzysztof Ardanowski, wiceminister rolnictwa – „To nie jest bez znaczenia, czy ktoś pije sok z kwaszonych buraków, czy ma sobie kupić ekologiczne buraki i dopiero ten sok samemu sobie robić. Niewielu jest takich, co te buraki kupią, natomiast takich, co będą chcieli kupić sok, będzie więcej.”

A do tego, aby być konkurencyjnym i zauważalnym na rynku i rolnicy i przetwórcy powinni się zjednoczyć. Jedną z takich prób jest utworzenie Klastera Bioprodukt. Członkowie tej grupy wspólnie wytwarzają i sprzedają ponad 90 produktów.

Źródło: Dorota Florczyk/Agrobiznes