PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Z uprawy konwencjonalnej na ekologiczną

Z uprawy konwencjonalnej na ekologiczną Na polu z uprawą pszenżyta nie ma widocznych objawów chorobowych, nie występują tez chwasty. Fot. K. Szulc

Wytwarzanie produktów w gospodarstwach ekologicznych znacznie się różni od metod wykorzystywanych przez rolnictwo konwencjonalne. Tak naprawdę to nie wielkość produkcji jest tu najważniejsza, to po prostu sposób na życie.



Rolnictwo ekologiczne jest odpowiedzią na zmieniającą się strukturę popytu na rynku. Konsumenci skłaniają się ku oferowanym przez nie produktom i są gotowi zapłacić za nie więcej niż za pochodzące z gospodarstw produkujących konwencjonalnymi metodami. Rosnący popyt spowodował znaczny (jak na warunki Polski) wzrost liczby gospodarstw ekologicznych w kraju.

Sposób wytwarzania produktów w gospodarstwach ekologicznych znacznie się różni od metod wykorzystywanych przez rolnictwo konwencjonalne. W tych pierwszych założeniem jest produkcja żywności bez takich środków produkcji, jak np. nawozy mineralne, chemiczne środki ochrony roślin. Ich funkcję spełniają np. nawozy naturalne, wyciągi ziołowe. Generalnie sprowadza się to do stymulowania mechanizmów produkcji przy wykorzystaniu naturalnych środków uzyskanych w obrębie gospodarstwa. Jest to naśladowanie procesów zachodzących w naturalnych ekosystemach - zarówno jeśli chodzi o aspekt jakościowy (rodzaj wprowadzanych do obiegu substancji), jak i ilościowy (poziom intensywności).

Szczegółowe kryteria produkcyjne służą realizacji trzech podstawowych celów rolnictwa ekologicznego. Są to:

zachowanie wysokiego poziomu próchnicy warunkującej żyzność gleby;

utrzymanie równowagi biologicznej w środowisku produkcji dzięki pielęgnowaniu bioróżnorodności;

samowystarczalność paszowo-nawozowa, czyli dążenie do zamknięcia obiegu materii w gospodarstwie poprzez zrównoważenie produkcji roślinnej i zwierzęcej.

Integralną częścią kryteriów produkcji rolnej jest konwersja na metodę ekologiczną, czyli wymagany okres stosowania kryteriów w gospodarstwie przed przyznaniem eko-rolniczego statusu po raz pierwszy. Okres konwersji trwa zasadniczo 2 lata (dla upraw wieloletnich - 3 lata) i ma przyczynić się do rozkładu pozostałości stosowanych wcześniej środków agrochemicznych oraz służyć osiąganiu równowagi ekologicznej w gospodarstwie.

Aby porozmawiać o problemach związanych z tym typem prowadzenia działalności rolniczej, odwiedziłam gospodarstwo ekologiczne Jolanty i Norberta Bruździńskich w Łubowie, w powiecie gnieźnieńskim. Zajmuje ono powierzchnię 12,6 ha, z czego 10,6 ha to grunty orne od III do V klasy bonitacyjnej. Na 4 ha uprawiane są zboża: pszenżyto (średni plon 2,5 t/ha) i mieszanka: pszenica + jęczmień + owies. Ponieważ podstawą produkcji jest przetwórstwo mleka koziego - 65 kóz, w tym 52 dojne - jako pasza objętościowa uprawiane są łąki i topinambur. Całości upraw polowych dopełnia plantacja lucerny nasiennej i niewielki (0,5 ha) sad jabłoniowy. W gospodarstwie jest też szklarnia wykorzystywana do produkcji warzyw. Dodatkowo produkowane są kiełki rzodkiewki oraz syrop z kwiatów bzu czarnego. Finanse gospodarstwa uzupełnia prowadzona agroturystyka.

Farmer: Czy okres przechodzenia na system gospodarstwa ekologicznego wiązał się z presją ze strony patogenów i wysokim spadkiem plonowania?

Jolanta Bruździńska: Certyfikowane gospodarstwo ekologiczne prowadzimy od 1993 r., czyli już ponad 20 lat. W okresie przejściowym, czyli przez pierwsze trzy lata, na polach widoczne było dużo większe niż wcześniej nasilenie występowania chorób. Jak pamiętam, drzewa w sadzie nie wydawały żadnych owoców. Był to trudny ekonomicznie moment dla gospodarstwa. Cóż, przywracanie glebie równowagi biologicznej wymaga czasu. Możliwe są jednak działania ze strony rolnika, które ukierunkowują i przyspieszają te procesy. Podawaliśmy preparaty biodynamiczne, które w pewnym stopniu pomogły. Prowadząc gospodarstwo ekologiczne, trzeba jednak patrzeć na produkcję roślinną przez pryzmat potrzeb gleby. Cały czas muszą być w płodozmianie rośliny motylkowate, a pozostałe gatunki uprawne trzeba dobierać do możliwości gleby.

Farmer: Jak wygląda ochrona roślin w gospodarstwie ekologicznym? Czy obecnie występuje problem zachwaszczenia i presja ze strony chorób?

J.B.: Tradycyjna uprawa odgrywa rolę w walce z chwastami, które nie stanowią dla nas większego problemu. W gospodarstwie jest system zmianowania upraw, wykorzystujemy uprawy motylkowe, przede wszystkim lucernę, która jest rośliną fitosanitarną. Wszystkie uprawy prowadzimy na niewielkich obszarach, co w przypadku wystąpienia chorób czy szkodników umożliwia przeprowadzenie ewentualnego zabiegu ochrony. Stosujemy wyciągi z ziół, wykorzystujemy także właściwości chwastów rosnących na łąkach: przeciwko chorobom wykonujemy oprysk roztworem z pokrzywy (pomidory w szklarni), a na szkodniki aplikujemy roztwór ze skrzypu polnego. Mamy też domki dla ptaków, które są naturalnymi wrogami szkodników. W nadchodzącym sezonie do upraw włączymy ziemniak. Wykorzystamy odmiany wczesne, co pozwoli w pewnym stopniu uciec przed chorobami, przede wszystkim zarazą ziemniaka. W momencie uschnięcia łętów bulwy ziemniaka będą już dojrzałe i gotowe do zbioru. Przeciwko stonce ziemniaka w gospodarstwie ekologicznym dopuszcza się preparat biologiczny oparty na bakteriach Bacillus thuringiensis var. tenebrionis, który aplikuje się na najmłodsze larwy stonki L1.

Farmer: Jakie są kanały dystrybucji?

J.B.: Właściciele sklepów ekologicznych sami zgłaszają się po nasze produkty i przeważnie tak nawiązujemy kontakt. Towar dostarczamy do sklepów z żywnością ekologiczną i tradycyjnych na teren Poznania. Od początku istnienia Piotra i Pawła, czyli od ponad 20 lat, współpracujemy z tą siecią. W sumie dostarczamy nasze produkty do 12 sklepów, zaopatrując je w mleko kozie i jego przetwory: sery, jogurty, a także kiełki rzodkiewki czy jabłka. Mamy też odbiorców poza Poznaniem, którzy po produkty przyjeżdżają do gospodarstwa, oraz swoich stałych klientów indywidualnych, którzy cyklicznie się u nas zaopatrują.

Farmer: Czy są zakłady owocowo- -warzywne skupujące np. jabłka na sok, do których można sprzedać produkty?

J.B.: Przetwórstwo, które ma miejsce w gospodarstwie, dotyczy mleka koziego, z którego wytwarzamy sery, jogurty, robimy także sok z bzu. Z pewnością sok z ekologicznych jabłek byłby bardzo dobry, bez posmaku kwasowej goryczki po przełknięciu, jednak jabłek do przetwórstwa nie sprzedajemy, gdyż nie ma zakładów skupujących owoce ekologiczne. Jabłka paczkujemy w kilogramowe opakowania i dostarczamy do sklepów, a pozostałą niesprzedaną część przeznaczamy na skarmianie zwierząt.

 

Artykuł pochodzi z wydania 12/2015 miesięcznika Farmer

Zamów prenumeratę miesięcznika: TUTAJ

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • Ania 2016-02-19 11:36:16
    Proszę dotrzeć do strony MRIRW, zakładki rolnictwo ekologiczne. Są tam publikowane streszczenia wyników badań z zakresu rolnictwa eko. http://www.minrol.gov.pl/Jakosc-zywnosci/Rolnictwo-ekologiczne/Badania-w-rolnictwie-ekologicznym/Wykaz-tematow-badawczych-z-zakresu-rolnictwa-ekologicznego-realizowanych-w-latach-2004-2015. Można ponadto znaleźć trochę polskich artykułów naukowych, niemniej zdecydowanie więcej i ciekawych pochodzi z zagranicy
  • kissmy... 2015-12-20 10:08:24
    studia są: https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&ved=0ahUKEwjajK3kiurJAhVFOhoKHVF1CYwQFgg5MAI&url=http%3A%2F%2Fwww.uwm.edu.pl%2Fspre%2F&usg=AFQjCNHzx4ljM2agJ_n4MvLNZbb0xSRLzQ
    naukowcy też skupiają się na tym obszarze badawczym, gdyż widzą jaki jest potencjał na rynku, jest też 16 nowiutkich publikacji (niestety jeszcze niedostępnych), ale brakuje praktyki, więc pozostaje Uniwersystet Ludowy w Grzybowie bądź Szwajcaria
  • Emiliio 2015-12-19 19:25:25
    wszystko ładnie pięknie, ale tak na prawdę nie ma prawdziwych studiów na temat ekologicznej uprawy roli i roślin. W u nas nasi profesorowie jakoś nie są chętni do takich badan. Nie wiem czemu. Jednak na świecie są inni którzy podążyli tą drogą. Niestety w Polsce nie ma nawet nikogo kto zajmowałby się tłumaczeniem tych książek na nasz język i ich sprzedażą szkoda
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.2.123
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!