Na dorocznej konferencji organizowanej przez Warmińsko-Mazurski Ośrodek Doradztwa Rolniczego pierwszego dnia grudnia w Olsztynie eksperci debatowali o szansach na rozwój, dopłatach, wyzwaniach niesionych przez globalizację, zmiany polityczne, wybory w USA czy Brexit. Zostały też omówione nadchodzące zmiany we Wspólnej Polityce Rolnej.

Kierunki rozwoju i główne zagrożenia na arenie światowej omówił prof. Andrzej Kowalski, dyrektor Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w Warszawie.

- Takiej kumulacji zagrożeń ja nie pamiętam – przyznał profesor. Wśród głównych wyzwań wskazał kryzys polityczny i finansowy, społeczny, demograficzny, konflikty zbrojne i terroryzm, a także kryzys uchodźcy, embargo Rosji, wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, czy wreszcie – wybory we Francji, w których Maria LePen ma spore szanse na zwycięstwo. – Czy ktoś z Państwa postawi pieniądze na to, że ugrupowanie LePen nie zwycięży? – zapytał.

Jego zdaniem, to w jaki sposób Wielka Brytania opuści Unię i czy to w ogóle nastąpi, będzie miało duży wpływ na całość unijnego funkcjonowania. – Czy Brexit ma mieć twarde wyjście, a Wlk. Brytania ma być dla UE krajem peryferyjnym jak kraje afrykańskie – pytał profesor Kowalski. – Czy zgodzić się na miękkie lądowanie, brak decydowania, ale jednak jakiś udział we wspólnym rynku? – zastanawiał się.

Profesor Kowalski ostrzegał także, że jego zdaniem rosyjskie embargo jest wykorzystywane przez Rosję do tego, by zbudować duży przemysł przetwórczy w Rosji. – Budowany jest przemysł przetwórstwa przez Duńczyków, Holendrów. Po wizycie Putina w Indiach Rosjanie podpisali tam porozumienie o imporcie żywności z Rosji, nie z Indii, jednego z największych producentów żywności na świecie – podkreślał prof. Kowalski.  

Profesor zauważył także, że kilkanaście lat temu większość globalnego PKB wytwarzane było w krajach najbogatszych, ale sytuacja zaczęła się szybko zmieniać. – W tym roku po raz pierwszy ponad 60 proc. światowego PKB zostało wyprodukowane w krajach PKB – przyznał. Przytoczył prognozy, że w 2040 roku 40 proc. PKB powstanie w Chinach, 14 proc. w USA, w Indiach 12 proc, a w Unii Europejskiej zaledwie 5 proc.