Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Jak uniknąć niedoborów w kukurydzy

Autor: Anna Kobus

Dodano: 07-07-2018 06:51

Kukurydzy dolistnie można podać praktycznie każdy składnik pokarmowy. Przy czym szczególnie dobrze reaguje na aplikacje cynku oraz boru.

Kukurydza jest rośliną, która tworzy dużą biomasę nadziemną, a do jej wytworzenia potrzebuje sporej ilości składników pokarmowych. Dobrze reaguje nie tylko na podstawowe nawożenie doglebowe, lecz także na nawożenie nalistne, a w tej uprawie da się je realizować w dość szerokim przedziale czasowym. Zabiegi można rozpocząć już od fazy 3.-4. liścia. To szczególnie ważne ze względu na fakt, iż w fazie 5.- 6. liścia powstają zawiązki przyszłych kolb. Oznacza to, że występujący w tej fazie silny niedobór jakiegokolwiek składnika pokarmowego, zgodnie z prawem Liebiga, staje się czynnikiem limitującym wysokość plonowania tej rośliny.

CYNK POZWOLI ZAOSZCZĘDZIĆ NA AZOCIE

Możliwie jak najwcześniej podaje się kukurydzy przede wszystkim cynk. Dla wielu gospodarstw nawożenie tym składnikiem wpisane jest już w standard agrotechniczny. Kukurydza bowiem wykazuje wysoką wrażliwość na jego deficyt i na brak reaguje spadkiem plonu. Dolistnie należy go podawać szczególnie wtedy, kiedy nie uwzględniono tego mikroelementu w nawożeniu doglebowym. Nawożenie nalistne cynkiem powinno być także realizowane na glebach o pH powyżej 7 (w tym świeżo wapnowanych), a także o dużej zawartości substancji organicznej i wysokiej zawartości fosforu. W takich warunkach gleba charakteryzuje się niską zawartością przyswajalnego cynku. Co więcej, specyfika pobierania tego pierwiastka przez kukurydzę powoduje, że nawet na stanowiskach zasobnych w ten składnik, w fazach krytycznych wzrostu, rośliny wykazują stany tzw. utajonego głodu. Warto wiedzieć, że wystąpienie nawet niewielkich deficytów cynku grozi utratą od 10 do 15 proc. potencjalnego plonu. Oznacza to, że z tytułu jego niedoboru możemy stracić ok. 1 t ziarna/ha. Dzieje się tak, gdyż cynk bierze m.in. udział w syntezie auksyn stymulujących wzrost systemu korzeniowego. Roślina z dobrze rozbudowanym systemem korzeniowym pobierze więcej wody i składników pokarmowych. Będzie także odporniejsza na suszę i choroby. Co ważne, cynk podnosi efektywność nawożenia azotem, umożliwiając utrzymanie poziomu plonowania przy niższym nawożeniu tym makroelementem. Badania mówią o tym, że w sytuacji optymalnego nawożenia kukurydzy cynkiem można obniżyć wyliczoną pod zakładany plon dawkę nawozów azotowych nawet o 50 kg N/ha, bez ryzyka straty plonu. W czasie wegetacji najczęściej wykonuje się 2 aplikacje cynkiem, stosując łącznie 300-500 g Zn/ha.

BOR NA ZAZIARNIENIE KOLBY

W nalistnym nawożeniu warto uwzględnić także bor. Dobre zaopatrzenie kukurydzy w ten mikroskładnik korzystnie przekłada się na ilość zawiązanych ziarniaków w kolbie. Jest to ważne, ponieważ ponad 80 proc. gruntów rolnych w Polsce jest ubogich w ten mikroelement. Deficyt boru będzie spotęgowany w okresie suszy. Przyswajalność bowiem tego pierwiastka w dużej mierze zależy od dostępności wody. Bor stosuje się w sposób nalistny w podobnych stadiach rozwojowych, jak dokarmianie cynkiem. Dawka boru w zależności od dostępności tego składnika z gleby powinna mieścić się w zakresie od 200 do 500 g B/ha.

CZERWIEC TO DOBRY MOMENT NA DOKARMIANIE

Jeśli jednak w maju nie udało się zaaplikować pierwszej dawki cynku oraz boru w kukurydzy, warto przeprowadzić taką aplikację w czerwcu. Ciepłolubna kukurydza w tym okresie rośnie intensywnie, wykazuje więc wysokie zapotrzebowanie na te składniki. Przystępując do nawożenia kukurydzy dopiero od fazy 6.-7. liścia, zazwyczaj uda nam się zastosować 2 aplikacje nalistne. W późniejszym okresie możliwości wykonywania zabiegów przy pomocy tradycyjnego opryskiwacza są ograniczone wysokością roślin. W połowie lipca, tuż przed wiechowaniem kukurydzy, także można przeprowadzić takie nawożenie. Wymaga ono jednak użycia opryskiwacza szczudłowego.

BEZWZGLĘDNIE USUNĄĆ NIEDOBORY

Z praktyki wiemy, że głównie mniejsze gospodarstwa rzadko sięgają jeszcze po nawożenie nalistne w kukurydzy. Najczęściej decydują się na ten krok w obliczu już stwierdzonych, czasem dość ostrych niedoborów poszczególnych pierwiastków. Warto tu jednak zaznaczyć, że w takim momencie nawożenie takie należy traktować jako ratujące plon. Jeśli nie zadziałamy interwencyjnie i szybko nie usuniemy deficytów, kukurydza zareaguje znacznym spadkiem plonowania.

Kukurydza jest rośliną, na której stosunkowo łatwo zdiagnozować najczęstsze objawy niedoborów (por. zdjęcia). Przy deficytach najlepiej sięgać po nawozy jednoskładniowe (mają najwyższą koncentrację określonego składnika i najszybciej usuną skutki niedoborów).

Nawet jeśli kukurydza nie daje wyraźnych oznak głodowania, dolistnie warto ją dokarmić w warunkach spodziewanej suszy, w czasie chłodów, po ustaniu przymrozków, przy zbyt wysokim lub zbyt niskim pH gleby lub gdy gleba odznacza się niską zasobnością w poszczególne składniki pokarmowe.

CZYM DOKARMIAĆ?

W przypadku cynku i boru do dokarmiania najodpowiedniejsze będą nawozy jednoskładnikowe. Cynk najlepiej zaaplikować w formie chelatu (działa najszybciej), bor natomiast nie tworzy takich kompleksów i występuje w nawozach dolistnych między innymi w postaci boranu sodu lub boroetanoloaminy. Efekt takiego nawożenia warto wzmocnić nawozem wieloskładnikowym, np. przeznaczonym właśnie do kukurydzy. Takie nawozy mają zbilansowany skład pod kątem potrzeb pokarmowych tej uprawy. Wybór takich produktów jest bardzo szeroki. Można także tworzyć własne mieszaniny na bazie mocznika (roztwór maksymalnie 6 proc.) czy siarczanu magnezu (roztwór 5 proc. w przypadku siedmiowodnego siarczanu magnezu).

 

Artykuł ukazał się w czerwcowym numerze miesięcznika "Farmer"

×