Wydruk strony Farmer.pl - portal nowoczesnego rolnika

Minister rolnictwa zakończył rozmowy z producentami świń - jakie rozwiązania dla sektora?

Autor: Iwona Dyba

Dodano: 07-12-2018 15:58

Zakończyło się spotkanie hodowców trzody chlewnej z Janem Krzysztofem Ardanowskim Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Spotkanie było wynikiem protestu producentów świń, którzy dzisiaj blokowali DK 12 w Przygłowie k. Sulejowa.

Jak poinformował Robert Telus poseł PiS, na swoim profilu na Twitterze:  „Zakończyło się ponad 2 h spotkanie w #mrirw z hodowcami trzody chlewnej z ministrem @jkardanowski, strony, po wspólnej analizie ustaliły kierunki działania aby doprowadzić do rozwiązania problemu na rynku trzody” (pisownia oryginalna).

Z kolei, minister rolnictwa na swoim profilu na Twitterze wskazał priorytetowe działania, które mają zostać już wdrożone od najbliższego poniedziałku.

Jak opublikował minister, po spotkaniu: "Odbyło się spotkanie Min.@jkardanowski z przedstawicielami producentów trzody z pow.piotrkowskiego. Omówiono trudną sytuację na rynku i konieczność podjęcia działań doraźnych a w szczególności stabilizujących sytuację w dłuższej perspektywie, by takie kryzysy się nie powtarzały. Od pon. zostaną wdrożone kontrole importowanego mięsa wieprzowego i jakości mięsa w supermarketach. Min.@jkardanowski wystąpi do Min.Finansów o przygotowanie wprowadzenia 23%VAT w tuczu nakładczym.Rolnicy wspólnie z Ministrem wypracują umowę kontraktacyjną dla trzody" (pisownia oryginalna). 

Rolnicy z woj. łódzkiego protestowali dzisiaj przeciwko wyjątkowo trudnej sytuacji w branży trzody chlewnej, czyli dramatycznie niskim cenom skupu świń, które coraz częściej spadają poniżej 4 zł/kg netto, wysokiemu importowi wieprzowiny, przedmiotowemu traktowaniu producentów trzody chlewnej przez przetwórców, a także niewystarczającym działaniom prowadzącym do zwalczania afrykańskiego pomoru świń (ASF), w tym ograniczaniu populacji dzików.

Duża część rolników biorących dzisiaj udział w proteście opiera swoją produkcje na tuczu importowanych warchlaków, dlatego też jeśli ceny przywożonych zwierząt zaczną rosnąć, nieadekwatnie do cen skupu żywca, to spora część z nich po prostu zamknie swoją działalność.

W głosach protestujących dało się słyszeć, że już dzisiaj są na skraju bankructwa.

W akcji protestacyjnej wzięło udział ponad 100 osób, a sam protest odbył się pod pod szyldem NSZZ Solidarność. 

×