Podkreślił, że resort merytorycznie, a nie politycznie analizuje sytuację na rynku paliw. Zgodnie z tą analizą resort będzie podejmował odpowiednie decyzje - zapewnił.

"Ceny ropy na rynkach spadły z ponad 130 do 126 dolarów za baryłkę. Pokazuje to, że poziom cen może się ustabilizować lub mogą one zacząć spadać. Dlatego nie należy w tym momencie podejmować jakichkolwiek decyzji" - powiedział Kapica.

Wiceminister podał, że wykonanie budżetu państwa po czterech miesiącach nie pozwala na obniżenie akcyzy. Zaplanowane w ustawie budżetowej dochody nie zostały osiągnięte, dlatego też nie jest wskazane dokonywanie ruchów w akcyzie na benzynę - dodał.

Obniżka akcyzy nie gwarantuje obniżki cen detalicznych benzyny - podkreślił Kapica. Przypomniał, że przed obniżeniem akcyzy w 2005 r. hurtownicy podnieśli ceny paliw i w ten sposób z 25-groszowej obniżki akcyzy realna obniżka dla kierowców na stacjach wyniosła najwyżej 10 gr.

Do 1 stycznia 2009 obwiązuje okres dostosowawczy dla Polski, w którym mamy dojść do poziomu stawki minimalnej w Unii Europejskiej. Kapica przypomniał, że minimalny poziom akcyzy w oleju napędowym w Polsce powinien wynieść w 2010 r. 302 euro, a w 2012 r. 330 euro od 1000 l. "Tylko dlatego, że umacnia się złoty, nie trzeba podnosić tego podatku na olej napędowy i już wypełniamy minimum z 2010 r." - wyjaśnił.

Według danych przedstawionych przez Kapicę obecny poziom akcyzy na olej napędowy w Polsce (277,98 euro - 1048 zł na 1000 litrów przy stosowanym kursie przeliczeniowym z października 2007 r., wynoszącym 3,77 zł za euro) jest wyższy od minimum europejskiego (274 euro - 1032 zł na 1000 litrów). Oznacza to, że w litrze oleju napędowego akcyza jest wyższa o 1,6 gr od obecnego unijnego minimum.

W przypadku benzyny akcyza obecnie wynosi 415,12 euro - 1565 zł na 1000 l., przy unijnym minimum 359 euro - 1352 zł na 1000 l. Oznacza to, że obecny poziom akcyzy w każdym litrze benzyny jest wyższy od obecnego minimum unijnego o 21,3 gr.

Wiceminister podkreślił, że po obniżeniu akcyzy w 2005 r. Komisja Europejska upomniała Polskę, że podwyższając akcyzę do minimalnych stawek obowiązujących w UE, nie może cofać się do niższych stawek. "Nie możemy zrobić kroku wstecz, bo tak jak w 2005 r. zostaniemy upomniani przez Unię Europejską" - powiedział na konferencji.

48 proc. paliw kupowanych na stacjach to olej napędowy, benzyna stanowi tylko 24 proc. rynku. Cena benzyny jest niższa od ceny oleju napędowego. Dalsze obniżanie ceny benzyny wpłynęłyby niekorzystnie na relację między olejem napędowym a benzyną - powiedział Kapica.

Zaznaczył, że w ministerstwie nie są prowadzone żadne prace związane z obniżeniem podatku VAT od paliw. "Możliwości obniżenia tego podatku przez Polskę są również ograniczone, ponieważ zgodnie z zasadami unijnymi, na paliwa płynne stosowana jest podstawowa stawka VAT - w naszym kraju 22 proc." - powiedział.

"Jeżeli UE, np. pod prezydencją francuską, zdecyduje - w ramach negocjacji pomiędzy wszystkimi krajami członkowskimi, że paliwa płynne będą opodatkowane obniżoną stawką VAT stosowaną w danym kraju - to wtedy będziemy takie stawki stosowali" - dodał Kapica.

Poinformował, że po czterech miesiącach 2008 r. budżet z podatku akcyzowego uzyskał zaledwie 29,6 proc. planu budżetowego, przy 33,6 proc. w tym samym czasie w ubiegłym roku. Nie ma też nadwyżki wpływów z podatku VAT - dodał. "Oznacza to, że nie realizujemy dochodów budżetowych" - zaznaczył.

"Jesteśmy na początku roku. Nie wiemy, jak dalej potoczy się sytuacja. Wydatki budżetu skupiają się w II połowie roku. Nie mamy komfortu budżetowego, aby podejmować decyzję o obniżeniu podatku akcyzowego" - powiedział.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!