Problemy z notyfikacją ustawy o akcyzie pojawiły się po raz drugi. Podobnie jak za pierwszym razem, Komisja Europejska wniosek o akceptację odesłała i poprosiła polski rząd o uzupełnienie dokumentów.

Lista nieścisłości jakie pojawiły się we wniosku jest długa. A to może oznaczać, że w najgorszym wypadku notyfikacja ustawy może już nie nastąpić w tym roku. Branża biopaliwowa o takim scenariuszu nie chce nawet słyszeć i liczy, że Komisja decyzję podejmie w ciągu najbliższych miesięcy.

Tomasz Pańczyszyn, Krajowa Izba Biopaliw: jest to bardzo smutna informacja dla przemysłu naftowego, bo to odwlecze, ja szacuje, że jeszcze kwartał trzeba będzie poczekać na rozwiązania Brukseli. Ale to nie jedyne czarne chmury nad branżą. Wysokie ceny żywności nadal tłumaczy się rosnącą produkcją biopaliw. A to nie sprzyja rozwojowi tego rynku w Polsce, który w porównaniu z Zachodnim - nadal raczkuje.

Jan Krzysztof Ardanowski, doradca Prezydenta RP: biopaliwa nie są żadnym zagrożeniem dla konsumentów, biopaliwa są gospodarkom światowym potrzebne, inne kraje to już uznały. Polska to też powinna uznać i przełożyć to na bardzo konkretne decyzje. Jednym z postulatów nowo-zawiązanej koalicji na rzecz biopaliw jest ciągłe zwiększanie powierzchni upraw roślin energetycznych. Jak twierdzą przedstawiciele branży, nie będzie to miało żadnego wpływu na rosnące ceny żywności.

Stanisław Zięba, Rada Gospodarki Żywnościowej: mamy grubo ponad 1 milion hektarów użytków odłogujących, które mogą być wykorzystywane na rośliny energetyczne i to jest wielkie źródło surowców odnawialnych na cele energetyczne. Jedno jest pewne. Jeśli produkcja biopaliw wkrótce nie ruszy na dobre, z rynku wyprą nas zachodnie koncerny. Unia Europejska chce, żeby do 2020 roku zużycie biopaliw w transporcie w krajach wspólnoty, wzrosło aż do 10%.

Źródło: Agrobiznes/Radosław Bełkot

Podobał się artykuł? Podziel się!