Gdy w zeszłym roku uchwalono ustawę o biopaliwach wydawało się, że sprawa po kilku latach została wreszcie załatwiona. Nadziej prysły, gdy w grudniu ministerstwo finansów powołując się na unijne przepisy obniżyło ulgę na produkcję biopaliw. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Tadeusz Zakrzewski z Krajowej Izby Biopaliw: wszystkie firmy, które produkowały biokomponenty, zaprzestały produkcji od stycznia 2007 roku.

„Na lodzie” zostali także rolnicy, którzy szykowali się do wytwarzania biopaliw na własne potrzeby. Całej branży grozi teraz upadek zanim na dobre rozpoczęła działać. Andrzej Lepper żąda zmiany decyzji resortu finansów: ta sprawa, proszę ją traktować poważnie, może doprowadzić do konfliktu bardzo ostrego w koalicji.

Andrzej Lepper rozmawiał już w tej sprawie z premierem Jarosławem Kaczyńskim i oczekuje, że szef rządu rozstrzygnie konflikt między nim a Zytą Gilowską. Jak wyjść z tego pata? Krajowa Izba Biopaliw proponuje, aby obniżyć inne podatki. Przede wszystkim zwolnić lub wprowadzić zerową stawkę podatku VAT na samoistne biopaliwa, a stawkę VAT na estry obniżyć z 22 do 7 proc . Jeżeli do tego znieść tzw. opłatę paliwową to produkcja paliw z dodatkami roślinnymi stanie się opłacalna. Będą one także konkurencyjne na rynku. Zdaniem Tadeusza Zakrzewskiego z Krajowej Izby Biopaliw, wówczas osiągniemy cenę detaliczną o 30 groszy niższą od oleju napędowego.

Od 1 stycznia 2008 roku w Polsce wejdzie obowiązek dodawania określonej ilości biokomponentów do paliw.

Źródło: TVP/ Redakcja rolna

Podobał się artykuł? Podziel się!