Unia Europejska jest światowym liderem w zakresie energii odnawialnych. Udział energii pozyskiwanej z biomasy (drewno, odpady, uprawy rolnicze) wynosi obecnie w UE 4 proc. W grudniu ub.r. Komisja Europejska przyjęła program rozwoju pozyskiwania energii z tych źródeł, zakładający wzrost udziału energii z biomasy do przynajmniej 8 proc. w bilansie energetycznym UE do 2010 roku. Unia wiedzie prym również w użyciu biodiesla, którego udział w unijnym transporcie publicznym wynosi do 50 procent stosowanych tu paliw.

Ważną częścią planu KE jest wprowadzanie nowych przepisów usuwających bariery w produkcji i stosowaniu biopaliw. Przewidziane zostały także działania na rzecz rozwoju produkcji i badań nad biopaliwami drugiej generacji (pozyskiwanych z drewna i śmieci).

Zwiększenie pozyskiwania biopaliw z upraw rolnych budzi jednak także obawy, dotyczące m.in. konkurowania tych upraw z uprawami roślin spożywczych, negatywnych skutków monokultury takich upraw dla równowagi biologicznej, gleby i zasobów wodnych. Na razie jednak skala produkcji roślin przetwarzanych na biopaliwa jest niewielka – w UE w 2005 r. na 97 mln ha gruntów ornych zaledwie 1,8 mln ha było obsiane z przeznaczeniem na tego rodzaju paliwo.

W raporcie KE wskazano także inne problemy hamujące rozwój produkcji i sprzedaży biopaliw – przede wszystkim niechęć do ich stosowania ze strony największych dostawców paliw oraz producentów samochodów i systemów ogrzewania. Konsumenci bywają często nieświadomi właściwości i zalet tego rodzaju paliw –  z jednej strony ulegają lobbingowi koncernów, a z drugiej strony przekonaniu, że w przypadku biopaliw najważniejsze są względy ekologiczne. Tymczasem chodzi o strategiczne cele europejskiej energetyki, która powinna w coraz większym stopniu uniezależniać się od importu surowców energetycznych z Rosji i Bliskiego Wschodu (z Rosji pochodzi 35 proc. importowanego przez UE gazu, a 80 od importu surowców energetycznych z Rosji i Bliskiego Wschodu (z Rosji pochodzi 35 proc. importowanego przez UE gazu, a 80 proc. ropy importowane jest z rejonu Bliskiego Wschodu i Algierii). Brak stabilności politycznej w tych krajach może mieć negatywne konsekwencje dla UE – co potwierdza m.in. niedawny konflikt pomiędzy Rosją i Ukrainą, w którego efekcie czasowy spadek dostaw gazu odczuły Włochy, Polska i Francja.