Narodowy cel wskaźnikowy wyznacza minimalny udział biokomponentów w rynku paliw ciekłych. W ubiegłym roku, ekstrakty roślinne musiały stanowić 3,46% całości sprzedawanych paliw. I to się udało. W tym roku poprzeczka jest już wyższa. Zużycie biopaliw nie może być mniejsze niż 4,60%. A z tym może być już problem – sugeruje LOTOS i domaga się jego obniżenia.

Problemy jednej firmy nie powinny być powodem zmian wcześniej ustalonego planu. Tak na apel LOTOS-U zareagowała Izba skupiająca firmy branży biopaliwowej. Tym bardziej, że nie ma wystarczających podstaw do tego, żeby tegoroczne minimum nie zostało spełnione.

Tomasz Pańczyszyn, Krajowa Izba Biopaliw: minister złamałby prawo, zmieniając z powodu jednej firmy ustalony już Narodowy Cel Wskaźnikowy.

Dyskusje na ten temat ucięło jednak ostatecznie ministerstwo gospodarki. W przesłanym wczoraj do nas piśmie resort potwierdził, że zmiana celu wskaźnikowego może nastąpić w przypadku nadzwyczajnych zdarzeń, które w rezultacie zachwiałyby dostawami surowca lub biomasy. W liście czytamy, że …

… w opinii Departamentu Energetyki w ostatnim okresie nie wystąpiły tego typu zdarzenia. W związku z powyższym nie jest zasadnym obniżenie poziomu NCW w roku 2009.

W opinii resortu nie ma też wystarczających podstaw prawnych. Wyznaczaniem poziomu zużycia biopaliw zajmuje się Rada Ministrów raz na 3 lata. Najbliższe posiedzenie na którym takie decyzje mogłyby zapaść planowane jest dopiero w czerwcu 2010 roku.

Źródło: Agrobiznes/Radosław Bełkot

Podobał się artykuł? Podziel się!