PRZEGLĄD PRASY: Ulga na biodiesel wynosiła 2,2 zł na każdy litr dolanego biokomponentu. Obecnie sięga zaledwie 1 zł, a posłowie chcą ją podnieść nieznacznie do 1,05 zł. tymczasem branża biopaliwowa uważa, że takie wsparcie fiskalne jest niewystarczające.

Na konferencji zorganizowanej w ubiegłym tygodniu w Sejmie przez Krajową Izbę Biopaliw (KIB) padło szereg postulatów, których spełnienie ma – zdaniem producentów ekologicznych dodatków – spowodować uruchomienie rynku. Jego rozwój hamują wysokie koszty produkcji biokomponentów, znacznie przewyższające koszty wytwarzania paliw tradycyjnych. W konsekwencji również biopaliwa nie mogą być sprzedawane po konkurencyjnych cenach. Zdaniem KIB, celem rządu powinno być szeroko rozumiane wsparcie gospodarcze, obejmujące np. bezpośrednie dopłaty do gruntów, na których na których uprawiane są rośliny energetyczne, czy dopłaty dla producentów estrów czy bio-etanolu.
KIB uważa, że uruchomienie rynku biopaliw wpłynie na rozwój polskiego rolnictwa. Już w ubiegłym roku powierzchnia upraw rzepaku wzrosła w Polsce o 17 proc. do 680 tys. ha. wielu rolników mogłoby się zdecydować na dalsze zwiększenie produkcji, ale brak popytu stawia jej opłacalność pod znakiem zapytania.

Źródło: Parkiet