PRZEGLĄD PRASY: Boeing 747 poleciał do Holandii. Przed startem szef Virgin Atlantic, miliarder Richard Branson, stwierdził, że ten test ma pokazać, czy transport lotniczy może z powodzeniem wykorzystywać alternatywne paliwa, które wytwarzają dużo mniejszą ilość spalin od paliw tradycyjnych. Udało się, choć eksperci kręcą nosami. Ich zdaniem produkcja biopaliw jest bardzo kosztowna i wiąże się z degradacją środowiska.

Za to polscy eksperci uznają eksperyment Bransona za przełomowy. - Paliwa lotnicze to najwyższa półka, muszą wytrzymać temperaturę poniżej 40 st. C, więc dobrze, że to na samolotach testuje się biopaliwa - uważa Andrzej Szczęśniak, ekspert paliwowy. Wielu ekspertów obawia się, że masowe wykorzystanie biopaliw podbije ceny produktów rolnych. Obszary, które można obsiać kukurydzą czy rzepakiem, są niewielkie w porównaniu ze światowym zapotrzebowaniem na paliwo, szczególnie w krajach szybko rozwijających się.

Niebawem może się okazać, że paliwem idealnym będzie gaz ziemny, którego zasoby nie wyczerpią się przez 100 lat. Trwają już testy napędzanych przezeń silników. 

Źródło: Polska