Mimo systematycznego spadku cen, dalej jest przestrzeń do obniżek - ocenia portal e-petrol.pl. Jak podkreśla, mimo, że hurtowe notowania benzyny znajdują się aktualnie blisko tegorocznych minimów, to ceny na rynku detalicznym, w porównaniu z najniższymi poziomami z maja, są o ponad 20 groszy wyższe. Drożejąca ropa powoduje jednak, że na horyzoncie widać już pierwsze oznaki końca tej obniżkowej serii - zastrzega portal.


Według jego prognoz, w nadchodzącym tygodniu benzyna 95 powinna kosztować w granicach 5,41-5,53 zł za litr, olej napędowy - 5,46-5,57 zł za litr, a autogaz - 2,44-2,53 zł za litr.

Według biura Reflex, kończący się tydzień przyniósł spadek średniego poziomu cen benzyn i oleju napędowego o 3 grosze na litrze. Jednak zależności od lokalizacji stacji i operatora występuje duże zróżnicowanie cen detalicznych sięgające nawet 32-37 groszy na litrze - zauważa biuro.

Reflex ocenia, że mimo notowanych w hurcie podwyżek, na rynku detalicznym w przyszłym tygodniu można się spodziewać obniżek rzędu 3-4 grosze na litrze benzyny i oleju napędowego. Natomiast drożeć ma autogaz.

Reflex przypomina, że w ciągu tygodnia ceny ropy Brent wzrosły o 2 dol. na baryłce i sięgnął 112 dol. Pozytywna reakcja rynku to wynik rosnącego prawdopodobieństwa osiągnięcia porozumienia w USA w kwestii tymczasowego podniesienia limitu zadłużenia, co z kolei pozwoli uniknąć bankructwa i przedłużyć negocjacje budżetowe - ocenia biuro. Wprawdzie dla rynku naftowego bieżący konflikt o podniesienie limitu zadłużenia nie ma jeszcze bezpośredniego skutku, jednak stan napięcia z pewnością trwa - zauważa e-petrol.pl.

Reflex przypomina też, że w Libii, która zmaga się z przywróceniem produkcji ropy, rebelianci porwali premiera, a Shell ogranicza eksport ropy z Nigerii.

Podobał się artykuł? Podziel się!