"Policjanci, wspólnie z funkcjonariuszami Izby Celnej w Bydgoszczy, wkroczyli w nocy na teren posesji w Józefince koło Żnina, gdzie według informacji uzyskanych operacyjnie miało dochodzić do przerabiania oleju opałowego. Na jednym z podwórek znaleźli cysternę wypełnioną około 30 tys. litrów oleju opałowego" - powiedziała w czwartek PAP Monika Chlebicz, rzeczniczka kujawsko-pomorskiej policji.

Obok cysterny stało kilka kontenerów, które zostały zaadaptowane jako mini-laboratoria do chemicznego odbarwiania oleju opałowego. Znaleziono także dokumenty przewozowe oraz pieczątki znanych firm, zajmujących się dystrybucją paliw.

"Zatrzymano w związku z tą sprawą siedem osób: dwóch właścicieli posesji oraz pięć osób z różnych miast Polski. Zgromadzone dowody jednoznacznie pokazują, że mężczyźni stworzyli laboratorium, w którym odbarwiali olej napędowy przy użyciu metod chemicznych" - dodała rzeczniczka.

Przerobiony olej sprzedawali jako olej napędowy, używając przy tym sfałszowanych dokumentów. Policjanci ustalają ile takiego paliwa trafiło na polski rynek oraz jakie straty poniósł Skarb Państwa.

Tzw. olej opałowy lekki jest barwiony przez rafinerie (zwykle na kolor różowy) ze względów podatkowych - paliwo to jest obłożone niższą opłatą akcyzową, a przez to tańsze od oleju napędowego. Nielegalne odbarwienie oleju opałowego, który może by używany także jako paliwo do silników diesla, umożliwia uniknięcie kary w przypadku kontroli zawartości baku.

Sześciu zatrzymanym postawiono zarzuty oszustwa i złamania przepisów ustawy o monitorowaniu jakości paliw. Grozi za to kara do ośmiu lat więzienia. Podobał się artykuł? Podziel się!