Stan sieci energetycznej na terenach wiejskich stał się tematem obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Do zajęcia się tym tematem skłoniły posłów napływające informacje o bardzo słabej jakości elektrycznej sieci przesyłowej – a wiadomo, że wyłączenie prądu to duży problem w rolnictwie.

- Przede wszystkim to jest olbrzymi zakres inwestycji, które w naszym kraju w tym obszarze trzeba jeszcze wykonać – mówił  dyrektor Departamentu Energetyki Ministerstwa Gospodarki Tomasz Dąbrowski. - One oczywiście każdego roku są dokonywane w bardzo dużych kwotach. Jeśli chodzi o stan sieci, to na poziomie przesyłowym jest ona znacznie lepsza na terenie całego kraju niż sieci dystrybucyjnych średniego i niskiego napięcia, czyli przede wszystkim tego, co decyduje o tym, jak często odbiorcy odczuwają przerwy w dostawach energii, co rzutuje na ostateczne wskaźniki w zakresie jakości energii. Różnie się to rozkłada w poszczególnych regionach kraju. Na tle średniego wskaźnika przerw w dostawach Polska odbiega od średniej unijnej i daleko nam do krajów takich, jak Niemcy czy Dania. Inwestycje, które są planowane na najbliższe lata, powinny ten stan znacznie poprawić, aczkolwiek musi to być wszystko zbilansowane z kosztami, które ostatecznie są przenoszone na odbiorców końcowych energii, jak i w ostatecznym rozrachunku na cały rachunek ciągniony w gospodarce.

Jak dodał, wysokość nakładów inwestycyjnych w same tylko sieci przesyłowe na najbliższych siedem lat szacowana jest na poziomie około 8 mld zł.

Poseł Jan Krzysztof Ardanowski zauważył, że linie niskiego napięcia i transformatory są w wieku 30 i więcej lat, czyli w okresie wyeksploatowania czy końca eksploatacji technicznej. - Dlatego jest potrzebny jakiś duży krajowy, narodowy program, który by sprawił, że odbudowa, wymiana sieci elektroenergetycznych będzie się odbywała w jakimś w miarę krótkim okresie, nie powodując problemów dla obszarów wiejskich. Z przykładami braku prądu czy też niewystarczającej jego ilości spotykamy się często. Ja często spotykam się z rolnikami, również ten problem mi zgłaszają. Istnieje także problem blokowania niejako inwestycji na wsi ze względu na brak dostępu do energii elektrycznej. Wielu potencjalnych przedsiębiorców chcących tworzyć swoje przedsiębiorstwa na obszarach wiejskich, napotyka na niemożliwy do przebrnięcia problem braku zaopatrzenia w energię elektryczną. Czasami decydują się na wybudowanie własnego transformatora, który jest przekazany potem operatorowi, bo nie ma innej możliwości zapewnienia odpowiedniej ilości prądu elektrycznego.