PiS przygotował projekt ustawy o zasadach wykonywania prawa własności górniczej przez Skarb Państwa w zakresie wydobywania węglowodorów. Wniosek o odrzucenie go w pierwszym czytaniu złożyły podczas debaty kluby PO i Twojego Ruchu.

Projekt przewidywał m.in. powołanie spółki akcyjnej, która będzie mieć udziały w przyznanych koncesjach na wydobywanie węglowodorów ze złóż. Spółka miałby działać pod nazwą "Staszic" SA i być bezwzględnie wyłączona z prywatyzacji. Miałaby ona od 1 do 20 proc. udziałów we wszystkich przedsięwzięciach wydobywczych. "To nie element, który będzie przynosić dochód skarbowi państwa, ale pozwoli zarządzać złożami. Musimy kontrolować, co się dzieje na koncesjach na bieżąco" - argumentował w debacie sprawozdawca projektu Piotr Naimski (PiS). Z kolei wnioskodawcy odrzucenia projektu przekonywali, że proponowana przez PiS spółka może de facto spowolnić prace poszukiwawcze i wydobywcze gazu z łupków.

Odrzucenie projektu PiS oznacza, że komisje sejmowe będą zajmować się tylko dwoma rządowymi projektami, dotyczącymi łupków - nowelizacją Prawa geologicznego i górniczego oraz projektem ustawy o specjalnym podatku węglowodorowym. Pierwszy trafił do Nadzwyczajnej Komisji ds. Energetyki i Surowców Energetycznych, drugi do Komisji Finansów Publicznych. Nowelizacja prawa geologicznego i górniczego zakłada, że badania geofizyczne będzie można prowadzić tylko na podstawie zgłoszenia, bez konieczności ubiegania się o koncesję. Zamiast dotychczasowych kilku rodzajów koncesji ma być jedna - koncesja poszukiwawczo-rozpoznawczo-wydobywcza, która ma być przyznawana na 10-30 lat.

Nowy podatek węglowodorowy ma wprowadzić opodatkowanie wydobywanych kopalin m.in. ropy i gazu, który ma zacząć obowiązywać od 2020 r. Całkowitym obciążeniem inwestora ma być pobierana przez państwo renta surowcowa o docelowej wysokości ok. 40 proc. Na rentę tę składać się będą dwa podatki: SPW oraz podatek od wydobycia niektórych kopalin. Stawka tego podatku będzie wynosić 3 proc. wartości surowca wydobytego ze złoża konwencjonalnego oraz 1,5 proc. dla złoża niekonwencjonalnego, w tym skał łupkowych.

W ostatnich latach resort środowiska wydał ponad 100 koncesji na poszukiwanie gazu niekonwencjonalnego w Polsce, m.in. dla firm: Chevron, PGNiG, Lotos i Orlen Upstream. Z Polski wycofało się jednak część firm, m.in. Exxon, Marathon i Talisman.

Gaz łupkowy wydobywa się metodą szczelinowania hydraulicznego. Polega ona na wpompowywaniu pod ziemię mieszanki wody, piasku i chemikaliów, co powoduje pęknięcia w skałach, dzięki czemu uwalnia się gaz.

Wykorzystanie własnych, europejskich źródeł energii, w tym gazu łupkowego, jest jednym z elementów przedstawianej przez premiera Donalda Tuska koncepcji unii energetycznej. Według premiera kryzys ukraiński pokazał, że idea solidarności energetycznej ma głęboki sens.

Podobał się artykuł? Podziel się!