Według danych z niedzielnego popołudnia, na terenie całego kraju zasilania nie udało się jeszcze przywrócić dla 6,1 tys. odbiorców. Najwięcej awarii jest do usunięcia w województwie łódzkim, gdzie prądu nie ma 3, 3 tys. gospodarstw domowych. W Świętokrzyskim na zasilanie czeka 1,8 tys. odbiorców, na Mazowszu – 844 gospodarstw, w warmińsko-mazurskim - 150, na Podlasiu - 23, a w Malopolsce - 16. Służby energetyczne i strażacy wciąż są jednak w akcji.
Po obfitych opadach śniegu jeszcze w piątek dostaw energii elektrycznej pozbawionych był o 292 tys. odbiorców. Największą liczbę awarii odnotowano w województwie mazowieckim, gdzie bez prądu było 132 tys. 340 odbiorców. Po kilkadziesiąt tysięcy gospodarstw domowych zostało odciętych od dostaw energii w województwach: łódzkim, podlaskim, warmińsko-mazurskim. W woj. świętokrzyskim ich liczbę szacowano na ponad 9 tysięcy, a w śląskim na ponad 7 tys. Awarie nie były wynikiem silnych wiatrów. Zazwyczaj pod ciężarem mokrego śniegu łamały się drzewa, zrywając przewody biegnących w pobliżu linii energetycznych. Z tego samego powodu w wielu rejonach zablokowany został ruch na drogach i trasach kolejowych.

Podobał się artykuł? Podziel się!