Jako powód eksperci wymieniaja przede wszystkim napięcie w związku z próbami rakietowymi Iranu, groźbę zamachów na obiekty naftowe w Nigerii, a także zapowiedź strajku pracowników sektora naftowego w Brazylii. W czwartek sekretarz generalny Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) Abdalla Salem El-Badri oświadczył, że to ugrupowanie nie mogłoby uzupełnić niedoborów ropy na rynku, jakie powstałyby, gdyby doszło do ataku na Iran. El-Badri dodał, że OPEC nie dysponuje żadnymi planami zwiększenia wydobycia w razie ataku na ten kraj.

Zaatakowania Iranu, jako ostatecznego wyjścia, nie wykluczają Stany Zjednoczone i Izrael, jeśli Teheran nie zrezygnuje ze wzbogacania uranu i nie spełni innych żądań Rady Bezpieczeństwa ONZ, mających zagwarantować, że Irańczycy nie wejdą w posiadanie broni nuklearnej. Tymczasem irańskie siły zbrojne przeprowadziły w tych dniach nowe próby rakiet w rejonie Zatoki Perskiej. Testowano m.in. pocisk Shahab 3 o zasięgu dwóch tysięcy kilometrów, co oznacza możliwość atakowania celów w Izraelu.

Źródło: PAP/AP,Reuters

Podobał się artykuł? Podziel się!