PRZEGLĄD PRASY: Te dopłaty - 176 zł na hektar - były ceną za zgodę Samoobrony na zmniejszenie ulg w akcyzie na biopaliwa - piszą Krystyna Naszkowska i Rafał Zasuń. (...)

Przez kilka miesięcy trwał spór między resortami finansów a rolnictwa. W końcu osiągnięto kompromis - Lepper przestał domagać się przywrócenia starej ulgi. W zamian za to posłowie Samoobrony wymyślili, że rolnicy dostaną dodatkowe dopłaty do uprawianego przez siebie rzepaku. Niezależnie od dopłat obszarowych (około 600 zł do hektara) i specjalnych dopłat dla rzepakowców, jakie daje Unia (45 euro do hektara), posłowie dorzucili im 176 zł do hektara z polskiego budżetu. (...)

Tymczasem z informacji "Gazety" wynika, że dodatkowa pomoc dla producentów rzepaku jest niezgodna z prawem unijnym. Poziom pomocy budżetowej dla rolników mamy ściśle określony w zapisach akcesyjnych. Możemy tę pomoc zwiększać o 5 proc. rocznie, ale już to uwzględniliśmy w tegorocznych dopłatach obszarowych. - Te 176 zł jest więc czymś kompletnie pozaprawnym i nikt tego z Brukselą nawet nie konsultował - powiedział nam wysoki urzędnik w resorcie rolnictwa. (...)

Żeby uniknąć problemu, polski rząd zgłosił więc ustawę do akceptacji Komisji Europejskiej nie jako dopłaty obszarowe, lecz jako pomoc publiczną dla producentów rolnych. Taka pomoc nie może przekroczyć jednak 3000 euro na gospodarstwo w ciągu trzech lat. Z rachunku wynika, że dodatkowe dopłaty dostaliby jedynie rolnicy, którzy obsiali rzepakiem mniej niż 30 hektarów. - Musimy wyjaśnić, co to jest za pomoc, nie możemy ocenić nowej polskiej propozycji, dopóki nie poznamy jej szczegółów - powiedział "Gazecie" rzecznik unijnego komisarza ds. rolnictwa Michael Mann. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że unijni urzędnicy są zaskoczeni, że strona polska przedstawia jako pomoc publiczną coś, co wygląda jak dopłaty.  (...)

Źródło: Gazeta Wyborcza

Podobał się artykuł? Podziel się!