A wszystko przez srogą zimę, która znacznie ograniczyła sprzedaż paliwa B-100.
Narodowy Cel Wskaźnikowy określa coroczny obowiązkowy poziom biopaliw na rynku. NCW z roku na rok jest coraz większy, a koncerny paliwowe narzekają, że mają problem z jego wykonaniem. Co ma do tego zima? Wbrew pozorom bardzo dużo. O wykonaniu NCW decyduje bowiem sprzedaż paliwa B-100, czyli czystego estru. Problem w tym, że jego sprzedaż nie jest możliwa, gdy panują niskie temperatury. W tym roku cztery pierwsze miesiące były dla nas stracone. Teraz musimy nadganiać ze sprzedażą i nie wiem czy to się uda – mówi Krzysztof Romaniuk z Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.

Strachy na lachy odpowiada Krajowa Izba Biopaliw. Organizacja skupiająca producentów biokomponentów, które potem miesza się z paliwami bagatelizuje te informacje. Koncerny paliwowe co roku straszą, że nie wykonają NCW, a potem staje się cud i wszystko dobrze się kończy – ironizuje Tomasz Pańczyszyn dyrektor w KIB.

Gdyby jednak w tym roku ten cud nie stał się, koncerny paliwowe mogą zapłacić nawet 2 miliardy złotych kar. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że zakończy się to kolejną podwyżką cen paliw. A w końcowym efekcie kary za NCW zapłacą kierowcy.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!