Dla Donalda Mc Grantha pracownika urzędu miejskiego w irlandzkim Cork tankowanie biopaliw to codzienność. Jest ono produkowane z nasion roślin oleistych. W Irlandii do sprzedaży są dopuszczone czyste estry oraz mieszanki paliw z zawartością biokompoenetów od 5 do 30 proc.

Donald Mc Garth, Urząd Miasta Cork Irlandia – „Wszystkie nasze biopaliwa pochodzą z lokalnej wytwórni, rolnicy uprawiają rośliny oleiste, a potem sprzedają je przetwórcom na terenie całego kraju.”

Urząd Miejski w Cork bierze udział w projekcie BIO-NET, który realizowany jest przy pomocy Komisji Europejskiej.

Brendan Power, Agencja Energetyczna Tipperry – “Pragniemy, aby rolnicy aktywniej zarządzali terenami wiejskimi, nie chcemy, aby uciekali do miast, w tym pomoże nasz projekt, jego celem jest utrzymanie ludności wiejskiej na wsi i sprawienie, aby bardziej zaangażowali się produkcję.” W Hiszpanii działa jedno z największych w Europie przedsiębiorstw zajmujących się produkcją energii odnawialnej. Ściśle współpracuje ono z największym hiszpańskim koncernem naftowym

Alfonso Ezquerro, Accion Energia – „Dla nas najważniejsze jest aby zachować najwyższe standardy produkcji biodiesla, tak, aby uniknąć wszelkich problemów z silnikami samochód.”

Podobnie do sprawy podchodzą Bułgarzy. Wprawdzie tutaj biopaliwa nie są tak powszechne jak w Irlandii czy Hiszpanii, ale w przeciwieństwie do Polski już są. Zamiast rzepaku do wytwarzania zielonego paliwa stosuje się tu słoneczniki.

Miryryana Evtimowa, Narodowe Stowarzyszenie Biopaliw – „Zaczęliśmy produkcję biopaliw całkiem niedawno, naszym największym problemem jest teraz przekonanie konsumentów do ich kupowania.”

Wielu ekspertów przestrzega jednak przed zbytnim rozwojem rynku biopaliw. Coraz częściej mówi się, że są używanie produktów rolniczych do celów paliowych gdy miliony ludzi na świecie cierpią na głód jest nieetyczne. Naukowcy starają się więc teraz wprowadzić na rynek tzw. biopaliwa drugiej generacji. Do ich produkcji wykorzystywano by np. odpady rolnicze, zepsutą żywność czy kawałki drewna.

Źródło: Witold Katner/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!