Według Michała Obrzyckiego z PSEW Polska w mniejszym stopniu niż inne kraje stawia na energetykę wiatrową. Dodał, że u nas z wiatraków pochodzi 1,3 gigawata energii, a na przykład w Hiszpanii to łącznie ponad 20 gigawatów.

Według danych Urzędu Regulacji Energetyki na koniec marca w Polsce były 453 instalacje wiatrowe (pojedyncze wiatraki lub farmy wiatrowe).

- Zyski z wiatru są wymierne ekonomicznie - wiatr jest paliwem bezpłatnym. Pozwala nam zwiększyć niezależność surowcową. Sektor energetyki wiatrowej jest też dużym pracodawcą - według szacunków generuje 150 tys. miejsc pracy w całej Europie - podkreślał Obrzycki. - Ta liczba na pewno będzie rosła - podkreślił.

- Energetyka wiatrowa przy wytwarzaniu prądu nie emituje żadnych szkodliwych substancji, nie zanieczyszcza wody, gleby czy powietrza. Tereny, na których zlokalizowano wiatraki, lub farmy wiatrowe mogą być jednocześnie wykorzystywane w celach rolniczych, czy ogrodniczych - wylicza Obrzycki zalety. - To technologia energetyczna najmniej ingerująca w ekosystem - zaznaczył.

Światowy Dzień Wiatru obchodzony jest po raz piąty. W tym roku na świecie wydarzenia z tej okazji, m.in. wizyty na farmach wiatrowych, spotkania z ekspertami i warsztaty, odbywają się w ponad 25 krajach na pięciu kontynentach. Ogólnoświatowa kampania promuje odnawialne, czyste i darmowe źródło energii, jakim jest wiatr.

W Warszawie z okazji Światowego Dnia Wiatru PSEW ustawiło trzy siedmiometrowej wysokości nadmuchiwane atrapy wiatraków.

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej skupia ponad 90 firm i organizacji m.in. producentów turbin i podzespołów do elektrowni, firmy prawnicze. PSEW działa od 1999 r. Jego celem jest poprawa i tworzenie nowych zapisów prawnych o energii wiatrowej oraz promocja tej gałęzi energetyki