Dodatkowo od 2020 r. do oceny pochodzenia biokomponentów również miałby zostać wprowadzony czynnik ILUC tzn. emisja CO2, która jest rezultatem zmiany użytkowania gruntów w związku z uprawą określonych roslin na biopaliwa. 


- Przegłosowana przez PE propozycja ograniczenia do 6 proc. udziału biopaliw w realizacji celu w postaci 10 proc. udziału energii odnawialnej w transporcie jest rozwiązaniem bardzo niekorzystnym nie tylko dla obecnie funkcjonującego przemysłu biopaliw, ale dla całego łańcucha wytwórczego od rolnictwa poczynając. W trakcie ostatniego posiedzenia Koalicji Na Rzecz Biopaliw, jakie miało miejsce na tydzień przed debatą w PE podkreślaliśmy, że poziom ten nie powinien być niższy niż 7,5 proc., co nie tylko stanowiłoby zabezpieczenie interesów rolników, ale i inwestorów, którzy zaufali w stabilne perspektywy dla tego przemysłu ustanowione Dyrektywą 2009/28/WE i potwierdzone w Polsce strategicznym dokumentem przyjętym przecież zaledwie 3 lata temu, jakim jest Krajowy Plan Działania na rzecz energii odnawialnej - zauważa w rozmowie z portalem farmer.pl Adam Stępień, dyrektor Krajowej Izby Biopaliw.

Jego zdaniem pozytywnie na pewno należy ocenić jednoczesne ustanowienie celu pośredniego dla bioetanolu w wysokości 7,5 proc. udziału energetycznego w benzynach.

- Ustanowienie celu dla biopaliw zaawansowanych z pewnością może przyczynić się do rozwoju nowych technologii na skalę przemysłową, nie wiem tylko czy jest możliwe, aby miały one swój 2,5 proc. udział już w perspektywie 2020 r., w szczególności mając na uwadze dotychczasowy ich postęp i znaczenie, zarówno w Polsce, jak i całej Unii Europejskiej - podkreśla Stępień.

Szeroko pojęta II generacja biopaliw, o której tak głośno ostatnio, dotychczas sprowadzała się w praktyce jedynie do biodiesla wytwarzanego z olejów posmażalniczych, a te zgodnie z wynikiem głosowania w PE nie będą wchodziły w zakres „biopaliw zaawansowanych".

- Ostatnie głosowanie w PE to jednakże nie koniec debaty na temat przyszłości unijnego sektora biopaliw, jako że na forum PE odbędzie się drugie czytanie, ponieważ sprawozdawca Komisji Środowiska poseł Lepage nie uzyskała mandatu do prowadzenia dalszych negocjacji w imieniu Parlamentu z Komisją Europejską w tym zakresie. Nadal trwa również dyskusja na forum Rady Unii Europejskiej, a ostatnie propozycje Prezydencji Litewskiej są zgoła odmienne, zdecydowanie lepsze od wyników głosowania europosłów - dodaje Adam Stępień.

Podobał się artykuł? Podziel się!