Unia Europejska chce uruchomić eksperymentalny program składowania dwutlenku węgla pod ziemią. Jeszcze w tym roku ma wybrać 12 miejsc na terenie Unii, w których zorganizowane zostaną składowiska. Na każde przyznaje mld euro.

Ministerstwo Środowiska zaproponowało Brukseli dwa – Bełchatów i Kędzierzyn Koźle. Dwutlenek węgla byłby wychwytywany ze spalin wydobywających się z kominów, zamieniany w płyn i wtłaczany pod ziemię na głębokość 2 km. Inwestycja w pilotażowy program za unijne pieniądze, pozwoliłaby zmniejszyć kary (nawet o 30 proc.) jakie Polska płaci za emisję CO2 do atmosfery.

Entuzjaści składowania tego gazu cieplarnianego głęboko pod ziemią, uważają że jest to metoda bezpieczna. Nie jest on bowiem związkiem  chemicznym palnym ani wybuchowym. Wprowadzony do głęboko zalegających słonych wód rozpuszcza się w nich tworząc słaby kwas węglowy. Organizacje ekologicznesą bardziej sceptyczne. Zauważają, że CO2 jeśli nie zareaguje z wodą, to jako gaz migruje ku powierzchni z szybkością 50m na rok. Zastosowana metoda nam może więc pomóc, ale dla następnego pokolenia może stanowić kolosalny kłopot.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!